Dziady ideologiczne
Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak we wpisie na Twitterze odradza uczniom oglądanie „Dziadów” z Teatru im. Słowackiego jako sprzecznych z celami wychowania młodych Polaków.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak we wpisie na Twitterze odradza uczniom oglądanie „Dziadów” z Teatru im. Słowackiego jako sprzecznych z celami wychowania młodych Polaków.
To nie początek bajki dla dorosłych ani tytuł fantastycznego opowiadania, ale słowa niemal wyjęte z wywiadu Donalda Tuska dla WP, w którym „sprzedaje” opowieści o wspieraniu polskiego rządu. W sumie to nic nowego, bo Tusk już wcześniej osiągał szczyty hipokryzji w żonglowaniu poglądami.
11 listopada w siedleckim parku znaleziony został nieprzytomny 35-letni franciszkanin. Obrażenia głowy duchownego wskazywały na napaść i pobicie. Ranny kapłan zmarł następnego dnia rankiem. Kilka dni później na Dolnym Śląsku pijany agresor groził księdzu śmiercią, po czym go pobił.
W sobotę w całej Polsce odbywały się marsze spowodowane śmiercią 30-letniej kobiety, która zmarła wskutek sepsy. W Warszawie wśród demonstrantów pojawili się też politycy, którzy postanowili wykorzystać sytuację. W medialny amok wpadają celebryci, obwiniający o tę śmierć rządzących. W tym wszystkim umyka istota sprawy.
Jeśli Donald Tusk dostaje list z pogróżkami, to stoi za tym, jakżeby inaczej, Jarosław Kaczyński. Na twitterowym filmiku przewodniczący PO stwierdza wprost, że to prezes PiS odpowiada za narastającą w Polsce falę nienawiści. A przecież groźby wobec polityków nie są nowością.
Artur Walczak jest w stanie ciężkim po tym, jak na gali PunchDown 5 doznał uszkodzenia mózgu. Prokuratura wszczęła już w tej sprawie śledztwo.
Kryzys Kościoła w Polsce w ostatnich latach niebezpiecznie się pogłębia. Coraz bliższy jest czarny scenariusz, zgodnie z którym Kościół zostanie całkowicie zmarginalizowany.
W ostatni weekend na krakowskim Rynku aktywiści inicjatywy „Dość milczenia – stop klerykalizacji Polski” zbierali podpisy pod petycją ws. usunięcia abp. Marka Jędraszewskiego z kapituły najwyższego krakowskiego odznaczenia Cracoviae Merenti. „Podpisz petycję – wyrzuć Jędraszewskiego” – promują akcję językiem nienawiści i pogardy.
Biało-Czerwoni wytrzymali presję i pokonali osłabioną problemami kadrowymi Albanię w spotkaniu eliminacji mistrzostw świata. Przed konfrontacją wiadomo było, że nie mogą jej przegrać, bo w praktyce straciliby szanse na awans. Na gorącym terenie potrafili zneutralizować poczynania przeciwnika, kontrolując sytuację na boisku, zwłaszcza w drugiej części.
Publicysta „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz został zatrzymany na londyńskim lotnisku Heathrow i nie dostał zgody na wjazd do Wielkiej Brytanii. Naraził się Brytyjczykom poglądami, szczególnie rzekomymi rasizmem, islamofobią i antysemityzmem. Zdaniem władz brytyjskich wydalenie go ze Zjednoczonego Królestwa „sprzyja interesowi publicznemu”.
Organizatorzy kampanii „Wolna szkoła” umieścili w sieci spot, w którym młoda dziewczyna zaczepia „cytatem” z ministra Czarnka przechadzającą się parę uśmiechniętych lesbijek słowami o neomarksistowskich korzeniach ideologii LGBT. Akcja pozornie ma bronić polskiej szkoły, w istocie jest kolejnym perfidnym atakiem, który ma przyprawić Przemysławowi Czarnkowi gębę homofoba, przypisać odpowiedzialność za przemoc i nienawiść w szkole.
Propozycja MEiN podwyżki dla nauczycieli przy jednoczesnym dodaniu do pensum 4 godz. dydaktycznych to zły pomysł. Nauczyciele czują się oszukani, bo podwyżka będzie symboliczna.
Wczoraj ulicami stolicy przeszli uczestnicy Narodowego Marszu Życia i Rodziny. Tegoroczny odbywał się pod hasłem: „Tato – bądź, prowadź, chroń!”, przypominając o doniosłej roli ojca w dzisiejszych czasach. Celnie ujął to Jacek Pulikowski, który w książce „Warto być ojcem” postawił tezę, że najważniejszą karierą mężczyzny jest bycie ojcem.
Nie milkną echa starcia Polaków z Anglią na Stadionie Narodowym. Brytyjskie media zamiast na aspekcie sportowym postanowiły się skupić na tropieniu rzekomego rasizmu polskich piłkarzy, szczególnie Kamila Glika. Przedstawiciele reprezentacji Anglii bez zbadania sprawy postanowili nagłośnić sprawę i oskarżyli polskiego reprezentanta o rasistowskie zachowanie. FIFA już wszczęła śledztwo w sprawie. Tymczasem wiele wskazuje na to, że to Anglicy będą musieli przepraszać polskiego kadrowicza, który jest najbardziej poszkodowany w całej sytuacji.
W 1973 r. na starym Stadionie Wembley Polacy zremisowali z Anglią 1 do 1. Mecz przeszedł do historii polskiego futbolu. Broniący naszej bramki Jan Tomaszewski od tamtego wydarzenia jest określany mianem „człowieka, który zatrzymał Anglię”.
Pośród wielu sensownych pomysłów Ministerstwa Edukacji i Nauki jeden budzi spore wątpliwości.
Nie od dziś wiadomo, jakie emocje budzą zmiany w kanonie lektur szkolnych. Nie inaczej było tym razem. Korekty na ministerialnej liście lektur spowodowały medialną burzę, w której dominowały zarzuty, że zmiany mają uczynić szkołę bardziej patriotyczną i katolicką.
Historycy Barbara Engelking i Jan Grabowski, którzy pomylili w swojej pracy biogramy dwóch różnych osób o nazwisku Malinowski, nie muszą przepraszać za nieprawdziwe stwierdzenia zawarte w książce „Dalej jest noc”. Sąd apelacyjny zmienił decyzję sądu okręgowego w sprawie, którą wytoczyła im Filomena Leszczyńska, bratanica sołtysa wsi Malinowo. Jej krewny został przez historyków pomówiony m.in. o wydawanie Żydów Niemcom.
W czasie ostatnich trzech dekad niewielu było ministrów edukacji, którzy naprawdę czuli szkołę i trafnie diagnozowali jej problemy. Wywiad ministra Czarnka dla jednego z portali tylko potwierdza, że trafnie dostrzega on mankamenty polskiej szkoły.
Na taki dzień igrzysk czekaliśmy od początku rywalizacji w Tokio. Najpierw po srebro popłynęły polskie kajakarki na dystansie 500 m, potem brąz dołożył zapaśnik Tadeusz Michalik, wreszcie wspaniale zaprezentowały się polskie młociarki.