Agnieszka Kołodziejczyk
O autorze
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Artykuły autora Agnieszka Kołodziejczyk
Artykuły autora
Mateusz Morawiecki na kongresie PiS: Wisi nad nami miecz Damoklesa, grozi nam jako Polsce bankructwo
- Jeśli chodzi o finanse wisi nad nami miecz Damoklesa, grozi nam jako Polsce bankructwo – nie ukrywał w czasie debaty na Kongresie Programowym „Myśląc Polska”, były premier Mateusz Morawiecki. - Żyjemy w czasach przełomu, trzeba chować pieniądze na chude lata. Gdybym miał mojemu następcy panu Tuskowi dać receptę powiedziałbym, że potrzeba absolutnie programu uszczelnienia podatku VAT, CIT, akcyzy. To jest nudne, pan Tusk tego nie lubi. Bez tego jednak, nie uda się finansów publicznych okiełznać.
Śląskie zagrożone utratą setek miejsc pracy. Związki zawodowe planują wielki protest w Katowicach
Premier Donald Tusk z dumą ogłosił w tym tygodniu, że w zlikwidowanym w ub.r. Rafako powstanie z powrotem 500 miejsc pracy. Andrzej Karol, przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ „Solidarność”, mówi nam: - To kropla w morzu potrzeb. W hutnictwie, które w skali Polski jest na skraju upadku, od grudnia 2023 r. zniknęło 2,3 tys. miejsc pracy. Te zwolnienia dotknęły głównie Śląsk. Teraz największy potentat hutniczy, dawna huta "Katowice" wygasza wielki piec, na razie na 9 miesięcy, ale będzie czekać na dalszy rozwój wypadków.
Nowy wiceminister energii, mający zajmować się górnictwem, nie ma do tego kompetencji. „Ale za to jest z PSL”
Konrad Wojnarowski z PSL to nowy wiceminister energii, który zajmuje się m.in. górnictwem i hutnictwem. Mimo że jego partyjny kolega - minister energii Miłosz Motyka -zapowiadał, że będzie zatrudniał tylko fachowców, to nowy urzędnik nie ma ani kierunkowego wykształcenia, ani nie zajmował się nigdy wcześniej tymi branżami. Nie był też związany ze Śląskiem. Internauci są bezwzględni: "Ale jest z PSL-u i jest kumplem Motyki. A to najlepsze kompetencje".
Oszukani przez ekipę Tuska. Bytomska onkologia nie dostała prawie 130. mln z KPO
- Pacjenci onkologiczni leczeni we wszystkich trzech bytomskich szpitalach zostali z niczym. Kolejny raz zostali oszukani. Nie możemy pozwolić, by pieniądze z funduszy europejskich, które wszyscy będziemy spłacać szły na luksusy, a nie na potrzeby zwykłych ludzi. Szpital nr 4 w Bytomiu, tzw. szpital górniczy, złożył wniosek z Krajowego Planu Odbudowy, na ponad 43 mln zł, szpital działający przy ul. Batorego na ok. 60 mln zł. Żaden z nich nie dostał ani grosza. Szpital nr 1 wnioskował o prawie 23 mln zł. Wniosek zyskał pozytywną rekomendację, ale wsparcia też nie otrzymał. To skandaliczne i nie ma na to naszej zgody - mówi niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Wojciech Szarama.