Platforma Obywatelska i Nowoczesna najwyraźniej zostaną sami na „placu boju”. Przewodniczący PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że jeżeli media wrócą do budynku sejmu, jego partia nie będą dalej okupować Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Pamiętamy, że chodziło rzekomo o walkę o wolne media. Chyba, że jednak opozycja i KOD-ziarze mieli inne intencje. Może obrona esbeckich emerytur

Była „opozycja totalna”, teraz wspólnie nazywają się „zjednoczoną opozycją”. Zasiedli w sejmie blokując mównicę, uniemożliwiając pracę parlamentarzystów w Sali Planarnej. Niby zupełnie spontanicznie zebrali się KOD-ziarze, stworzyli scenę, i urządzili demonstrację.
 
Okazało się, że opozycyjne grono protestujących opuścić zamierza PSL. Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że w momencie powrotu mediów do sejmu posłowie nie będą zostawać w Sali Plenarnej.

Widzę, że jedna i druga strona chce dziś zaogniać sytuację. Dolewa oliwy do ognia, zamiast wylewać ją na wzburzone fale. Potrzeba nam spokoju, zawieszenia broni na okres świąt też w kontekście tego, co wydarzyło się w Berlinie i Ankarze. Jeżeli dziś media wrócą do Sejmu, to nie ma powodu zostawać w sali plenarnej. Trzeba wtedy usiąść do stołu i na pewno porozmawiać w jak najszerszym gronie liderów partii. Za chwilę dojdzie do tego, że będziemy mieli dwa sejmy. Jeżeli dziś wracają media [do Sejmu], to nas [posłów PSL] już tam po prostu nie będzie. Sprawowanie nadzoru i kontroli przed media zostanie osiągnięte


– powiedział „Jeden na jeden” Kosiniak-Kamysz.
 
Ryszard Petru zaapelował do prezesa PSL, by ich nie opuszczał.

Zarówno N i PO trwamy w proteście, w parlamencie. Nie odpuścimy. Apeluję do PSL o rozsądek, o nie wywieszanie białej flagi. Zaproszenie mediów do sejmu to nie ustępstwo tylko normalność, to nie ustępstwa

– powiedział lider Nowoczesnej.

Według niego ustawa budżetowa nie została jeszcze przegłosowana i dopóki się to nie stanie to będą protestować.

Będziemy koordynować nasze działania w parlamencie z PO. Bo w jakimś momencie PiS zmieni konstytucję. Bo mogą nam ustrój zmienić – na to nie będzie zgody. Będziemy protestować aż do skutku

– zapowiedział na demonstracji przed Sejmem Petru.

W końcu kadencja prezesa Rzeplińskiego się skończyła, Trybunał Konstytucyjny już ich nie interesuje nie ma tam już ich „guru”. Trzeba więc podjąć jakiś nowy temat. Co będzie następne?