Władysław Kosiniak-Kamysz
„Jeśli wiedział, to do dymisji”. Po słowach Tuska wrócił wpis Kosiniaka-Kamysza z 2023 roku
Jeszcze w 2023 roku Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że jeśli minister obrony „nie wiedział” o rosyjskiej rakiecie, to jest to „ogromny skandal”, a jeśli wiedział i „nic z tym nie zrobił”, to jest to „rażąca nieodpowiedzialność” i powód „do dymisji”. Dziś, po nocnym incydencie na Lubelszczyźnie, te słowa wróciły ze zdwojoną siłą. Sam Donald Tusk przyznał, że już dzień wcześniej Wołodymyr Zełenski uprzedzał go o planowanym przez Rosję zmasowanym ataku na Ukrainę, określając całą sytuację mianem „dość niezwykłego zbiegu okoliczności”.
Kosiniak-Kamysz chciał zebrać polityczne punkty. Mocna riposta z Pałacu Prezydenckiego
Władysław Kosiniak-Kamysz pochwalił się "kolejnym etapem rozmów dotyczącym stałej obecności wojsk USA w Polsce". Szybko doczekał się jednak odpowiedzi ze strony rzecznika prezydenta. Rafał Leśkiewicz stwierdził, że minister pomija rolę Karola Nawrockiego i przypomniał, kto - faktycznie - od miesięcy prowadzi działania w tej sprawie.
Nerwowa reakcja Kosiniaka-Kamysza po pytaniu o pobicie Polaków. Chwilę wcześniej podpisał umowę z Niemcami
Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej po podpisaniu umowy o współpracy obronnej z Niemcami z udziałem swojego odpowiednika z Niemiec, został zapytany przez reportera TV Republika o wczorajsze pobicie Polaków przez niemiecką policję. Polityk bezpardonowo zaatakował stację i oskarżył ją o budowanie "atmosfery, która nie przystoi dbaniu o bezpieczeństwo". "Jak ktoś bierze krzyż, symbol miłości, żeby używać go do walki, to na pewno nie ma dobrych intencji" - stwierdził szef MON.