Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Niemiecki sąd odmówił Polsce wydania 60-latka. Wytknął "systemowe braki" w więziennictwie

Sąd w Szlezwiku-Holsztynie odmówił Polsce wydania ściganego na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, uzasadniając to szeregiem zarzutów pod adresem więziennictwa w Polsce. Wyrażono obawy, że zachodzi ryzyko „nieludzkiego traktowania”.

„Sąd w Szlezwiku-Holsztynie nie zgodził się na ekstradycję do Polski ściganego na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Polak wyszedł na wolność” - podał serwis dw.com.

Na mocy decyzji 60-latek został zwolniony z aresztu ekstradycyjnego. Sąd uzasadnił swoją decyzję podejrzeniem, że w systemie więziennictwa w Polsce występują „systemowe braki”, a warunki przetrzymywania nie odpowiadają standardom, wynikającym z praw człowieka. Podniesiono, że podejrzenia te nie zostały rozwiane przez oświadczenia polskich władz.

Na doniesienia zareagował mec. Bartosz Lewandowski. Przypomniał najpierw, że za system więziennictwa w Polsce odpowiada wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart.

„Sąd w kraju „o wyższej kulturze prawnej” - jak niektórzy twierdzą - właśnie „przejechał” się po stanie naszego więziennictwa, który był krytykowany przez np. Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, a obecnie nic nie dzieje się w kierunku jego poprawy”

- napisał na X.

Decyzję niemieckiego sądu przełożył na sytuację polityków ściganych przez rządzącą koalicję. Przyznał, że „po słynnej wypowiedzi o uprowadzeniu posłów opozycji i przewiezieniu ich w bagażniku, dochodzi nowy argument:

Polska pod rządami Donalda Tuska i Waldemara Żurka nie gwarantuje odpowiedniego stanu więziennictwa, a tym samym przestrzegania praw człowieka”.

Wpis mec. Lewandowskiego podbił prof. Ireneusz Kamiński. „Początek serii?” - postawił pytanie.

Źródło: dw.com, X

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska