Taharrush - czyli muzułmańska „zabawa” kobietą dotarła do Europy. Razem z imigrantami

  

Cała Europa wstrząśnięta jest tym, co dzieje się w niektórych miastach, które przyjęły imigrantów. W czasie zabawy sylwestrowej na otwartym powietrzu w Kolonii ponad tysiąc imigrantów otoczyło kilkadziesiąt kobiet - Niemek i turystek - okradając je, napastując i próbując zgwałcić. Przy tym media milczały jak grób. Okazuje się, że taka „metoda” zbiorowego molestowania jest znanym rodzajem przemocy w krajach arabskich. Nazywa się „taharrush”.

Zdarzenia z Kolonii zszokowały całą Europę. Niemieckie media milczały. Okazało się, że do napaści na kobiety doszło nie tylko w Kolonii, ale też w Hamburgu, Bielefeld, Frankfurcie, Düsseldorfie, w  Weil am Rhein, w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia przy granicy z Francją i Szwajcarią, jak również w innych krajach, w Austrii, Finlandii, Szwecji, czy Szwajcarii.

Okazuje się, że może być to „zabawa” imigrantów przywieziona do Europy. Polega ona na otoczeniu kobiety w miejscu publicznym. Najpierw mężczyźni zaczynają krzyczeć na swoją „wybrankę”, obrażają ją, później zaczyna się napastowanie, kończące się często na gwałcie.

Jest to opis „taharrush” przedstawiony przez „Daily Mail”. To nic innego jak grupowe molestowanie, które znane jest w krajach arabskich od kilku lat – pisze gazeta. Z takimi właśnie napaściami mieliśmy do czynienia w sylwestra w niektórych miastach w Europie.

Śledczy z Kolonii zajmują je obecnie 553 przypadkami zajść, które miały miejsce z 31 grudnia na 1 stycznia. 45. proc. z nich to przestępstwa właśnie na tle seksualnym.
 
 „Taharrush” pierwszy raz było zaobserwowane podczas protestów w czasie "arabskiej wiosny" w Egipcie w 2011 roku. Wtedy reporterka CBS została ofiarą takiej „zabawy”. Napadnięto na nią na Placu Tahrir w Kairze. Została odcięta od kamerzysty, z którym pracowała. Otoczył ją tłum 200 mężczyzn, którzy dotykali ją i nawoływali do dalszej przemocy seksualnej. Wszystko trwało około 40 minut. Dziennikarka przez cały ten czas była napastowana, nie mogła wydostać się ze środka.

„Daily Mail" podaje, że ofiarami są najczęściej kobiety z krajów zachodnich, bądź ubierające się po „europejsku”.


Mechanizm takiego działania jest przerażający - podczas ataku ofiara jest tak zdezorientowana, że często napastnikom udaje się ją obrabować. Nierzadko kobieta jest również gwałcona. Wszystko to dzieje się w miejscu publicznym, a ucieczka staje się niemal niemożliwa

– opisuje rmf24.pl.
 
Ujęcie sprawców jest czasami niemal niemożliwe, ponieważ ofiara czasami nie jest w stanie wskazać winnych.

Od początku roku do opinii publicznej docierają zatrważające wiadomości dotyczące imigrantów i ich ataków na kobiety. O większości przypadków pisaliśmy w tekście Wiemy, czy wśród ofiar z Kolonii są Polacy. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Niemiecka ulica mówi dość! Służby zawiodły, ludzi sami rozprawią się z imigrantami

Napaści nie miały miejsca tylko w Niemczech. Okazuje się, że na komisariaty zgłaszają się już poszkodowane kobiety z Finlandii, Szwecji, Austrii oraz Szwajcarii.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ataki imigrantów na kobiety to „akt polityczny i protest przeciw naszemu światu”​

Po tym wszystkim w Kolonii doszło do zamieszek. Policja musiała użyć armatek wodnych. Szef policji z Kolonii stracił pracę.

Gang imigrantów z Afganistanu molestował dziewczynki na festiwalu „We are Sthlm” w Szwecji. Policja starała się wyciszyć aferę. Powód? Władze nie chciały aby statystyki dotyczące przestępczości wśród imigrantów były wykorzystywane przez nacjonalistyczną partię Szwedzcy Demokraci.

CZYTAJ WIĘCEJ: W Niemczech nowe ataki imigrantów na dzieci i kobiety. Czy Merkel przetrwa?

Do ataków imigrantów dochodzi w różnych miejscach. Na basenie usiłowano zgwałcić dwie dziewczynki. We francuskim Calais kilkudziesięciu imigrantów z obozu dla uchodźców zaatakowało autobus pełen dzieci z Wielkiej Brytanii.

CZYTAJ WIĘCEJ: W Kolonii gwałcą i rabują? Spokojnie, to tylko goście kanclerz Merkel

Do koszmarnej zbrodni doszło w ośrodku dla uchodźców Forus Akuttinnkvartering w norweskim mieście Stavanger - zgwałcono tam trzyletniego chłopca.

Również i niemieccy politycy mają dość imigrantów. Jeden z nich wsadził ich w autobus i… wysłał do biura Angeli Merkel.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: rmf24.pl,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Gliński odznaczył za walkę z komuną

/ Ministerstwo Kultury

  

Odznaczenia "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" oraz "Zasłużony dla Kultury Polskiej" - m.in. działaczom opozycji antykomunistycznej - wręczył w Warszawie wicepremier, szef Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Gliński. Odznaczenia nadano na wniosek Stowarzyszenia "13 Grudnia".

Ponadto medale "Pro Bono Poloniae" i "Pro Patria" dla byłych działaczy opozycji w okresie PRL wręczył szef Urzędu ds. Kombatantów Jan Józef Kasprzyk, który zapowiedział, że wkrótce odbędą się prace legislacyjne mające zwiększyć świadczenia emerytalne dla byłych opozycjonistów.

Uroczystość odbyła się w ramach I Ogólnopolskiego Zjazdu Działaczy Opozycji Antykomunistycznej i Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych. Odznaczenia z rąk szefa Ministerstwa Kultury - jak podał resort - otrzymały osoby wyróżniające się w działalności na rzecz kultury i ochrony dziedzictwa narodowego.

Wicepremier, który podziękował byłym działaczom opozycji za ich postawę wobec władzy komunistycznej, podkreślił, że okres PRL był czasem próby. "To był czas próby, którą polskie społeczeństwo zdało dzięki ludziom takim jak wy" - zaznaczył Gliński, którego słowa Ministerstwo Kultury przytoczyło na Twitterze.

"Chcę też podziękować za to, co dzisiaj robicie dla zachowania naszego dziedzictwa, dla polskiej kultury. Od czterech lat staramy się budować instytucje, które będą niosły te same wartości, wartości konstytutywne dla rozwoju naszej wspólnoty politycznej"

- dodał.

Brązowym medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" - jak podał resort kultury - minister uhonorował historyka Zdzisława Stanisława Janeczka. Ponadto honorowe odznaki "Zasłużony dla Kultury Polskiej" na wniosek Stowarzyszenia "13 grudnia" otrzymali działacze opozycji antykomunistycznej.

Osoby zasłużone - medalami "Pro Bono Poloniae" i "Pro Patria" - uhonorował również szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk; urząd jest organizatorem I Zjazdu Działaczy Opozycji Antykomunistycznej oraz Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych.

"Państwo ryzykowali wszystkim, abyśmy my mogli być wolni. To jest spłata długu wdzięczności, który jest nie do spłacenia" - powiedział Kasprzyk. Zapowiedział także kolejne prace legislacyjne, mające być - jak mówił - "wyrazem swoistego testamentu" pozostawionego przez zmarłego w tym roku Kornela Morawieckiego - lidera Solidarności Walczącej, także m.in. marszałka seniora oraz przewodniczącego Rady ds. Działaczy Opozycji Antykomunistycznej, działającej przy Urzędzie ds. Kombatantów.

"Miałem z nim zaszczyt rozmawiać w lipcu i rozmawialiśmy przede wszystkim o nowelizacji ustawy emerytalno-rentowej, która spowoduje iż działacze opozycji antykomunistycznej nie będą mieli niższych emerytur od najniższej obecnie emerytury. I mogę państwa zapewnić, że w najbliższym czasie takie zmiany zostaną przeprowadzone przez polski parlament, bo to jest kwestia sprawiedliwości dziejowej i to jest rzecz oczywista dla obecnie rządzących Rzeczypospolitą"

- mówił Kasprzyk.

Przed ceremonią wręczenia odznaczeń, która odbyła się podczas spotkania opłatkowego w Centrum Konferencyjnym MON, miała miejsce także uroczystość przy Grobie Nieznanego Żołnierza, na której listy do dawnych opozycjonistów skierowali prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

"Skłaniam głowę przed heroicznymi czynami tych wszystkich, którzy mieli odwagę stawić czoła reżimowi komunistycznemu. Oddaję cześć państwa wytrwałości w wierze i nadziei, które przyniosły Polsce i Polakom historyczne zwycięstwo"

- napisał prezydent Andrzej Duda.

Premier Mateusz Morawiecki w swoim liście zwrócił uwagę na odwagę działaczy opozycji, którzy przeciwstawiali się władzy w PRL. "Cena waszej odwagi była wysoka, czasem najwyższa. Od złamanych karier, przerwanych planów, emigracji przez dramaty rodzinne i kłopoty zdrowotne. To była ciernista droga opozycji antykomunistycznej" - podkreślił szef rządu. "Nie ma dzisiaj słów mogących wyrazić naszą wdzięczność za państwa postawę i poświęcenie" - dodał.

Uroczystość przy Grobie Nieznanego Żołnierza, którą zakończyły m.in. apel pamięci i salwa honorowa, poprzedziło złożenie wieńców i wiązanek kwiatów na grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki przy parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Następnie delegacje udały się do archikatedry św. Jana Chrzciciela na uroczystą mszę świętą w intencji zamordowanych, zmarłych i żyjących działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych z powodów politycznych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl