Grzegorz Schetyna - na piątkowej j konferencji prasowej z prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i szef SLD Włodzimierzem Czarzastym - poinformował, że PO-KO, PSL i Lewica ustaliły zasady współpracy w Senacie: zasady powołania prezydium i potwierdzenia tego, że 51 senatorów to większość, która będzie zarządzać polskim Senatem przez najbliższą kadencję.

Lider SLD Włodzimierz Czarzasty podkreślił natomiast, że Lewica poprze kandydatów na marszałka i wicemarszałków Senatu wskazanych przez Koalicję Obywatelską i PSL.

Gdy jednak głos zabrał Władysław Kosiniak-Kamysz okazało się, że obaj wcześniejsi mówcy mieli niezły ubaw. Szef PSL mówił o planach opozycji w kwestii współpracy w Senacie, a za jego plecami - drwiące spojrzenia i śmiechy.

Internauci nie pozostawili za obydwu dowcipnisiach suchej nitki, a dzisiaj ze swojego zachowania tłumaczy się sam Włodzimierz Czarzasty.

Może być wesoło. Chcecie, żeby ci politycy byli zimni jak trupy, stali zachwyceni swoimi kumplami. Lubię Władka, Grześka mniej lubię i po prostu reaguję tak, jak reaguję. To się nie zmieni

- mówił dzisiaj na antenie Polsat News.

Zobaczcie, jak jeszcze usprawiedliwiał swoje zachowanie: