Włodzimierz Czarzasty
Groźby i kuriozalne żądania. Skandaliczne słowa Czarzastego o prezydencie
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ogłosił dziś kuriozalną listę żądań wobec prezydenta Karola Nawrockiego. Zapowiedział przy tym, że wobec głowy państwa zamierza konsekwentnie stosować zasadę "ani kroku wstecz". Z ust byłego członka PZPR padły też groźby pod adresem współpracowników głowy państwa.
Narracja koalicji kompletnie się rozjechała. "Kto kłamie? Tusk, Czarzasty czy Kosiniak-Kamysz?"
- Mamy Tuska, który mówi, że mamy wstrząsający raport CIA, że jest "bardzo źle", mamy Władysława Kosiniaka-Kamysza, który mówi, że nie widział tego raportu, a jest szefem MON, i mamy drugą osobą w państwie [marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego], która nie widzi takiej potrzeby żeby zwoływać posiedzenie [niejawne posiedzenie Sejmu]. To kto kłamie? Tusk, Czarzasty, czy Kosiniak-Kamysz? Czy wszyscy są obłąkani? - pytał dzisiaj w TV Republika Przemysław Czarnek, poseł PiS, kandydat partii na premiera.
Czarzasty zapewniał: „wszystko sprawdzone”. Padło kolejne pytanie o Berka i... zabrakło odpowiedzi
„Kancelaria Sejmu wszystko sprawdziła” – zapewnił Włodzimierz Czarzasty, gdy padły pytania o wątpliwości dotyczące kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Chwilę później marszałek Sejmu nie chciał jednak potwierdzić najważniejszej kwestii: czy kandydat rzeczywiście posiada wymagany ustawą staż wykonywania zawodu radcy prawnego.