Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Bezpieczeństwo zdrowotne Polaków. Gen. prof. Gielerak o miękkim podbrzuszu obecnego systemu

Warunkiem odporności na kryzys jest zapas leków krytycznych - powiedział gen. prof. Grzegorz Gielerak. Ocenił, że w ciągu 18-24 miesięcy można stworzyć system, który zapewni naszemu społeczeństwu bezpieczeństwo w tym zakresie.

W środę podczas panelu poświęconego zdrowiu i bezpieczeństwu Europy w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach gen. broni prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego - Państwowego Instytutu Badawczego, zaznaczył, że zadaniem państwa jest doprowadzenie do sytuacji, w której nie będzie problemu z prowadzeniem terapii w czasie kryzysu.

- Pierwszym rozwiązaniem jest dywersyfikacja dostaw zagranicznych przynajmniej z dwóch, trzech kierunków - powiedział prof. Gielerak.

Zwrócił uwagę, że „istotny jest również element bezpieczeństwa logistyki dostaw, co jest obszarem nie tylko medycyny, ale również dyplomacji i gospodarki, a więc różnego rodzaju umów międzynarodowych”.

Według generała Polfa, która jest spółką Skarbu Państwa, powinna stać się „elementem układanki trwałego fundamentu systemu bezpieczeństwa lekowego państwa, przynajmniej jeśli chodzi o leki krytyczne”, a Centrum Wsparcia Badań Klinicznych (CWBK) w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA i Agencja Badań Medycznych mogą z powodzeniem oceniać jakość leków, które Polfa produkuje. Są także regionalne centra medycyny klinicznej powstałe na bazie inwestycji ABM, czyli „kręgosłup informatyczny pozwalający na swobodny obieg informacji niezbędnej, aby określać potrzeby w zakresie leków. Chodzi m.in o ich zużycie, stany magazynowe.

- Mamy również Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, czyli miejsce, w którym jesteśmy w stanie i powinniśmy gromadzić te leki - powiedział prof. Gielerak. - Z moich analiz wynika, że nie dłużej niż za 18-24 miesiące jesteśmy w stanie podpiąć każdy element, nawet najdrobniejszy, włącznie z technologiami, podziałem ról i z tworzeniem zasobów - dodał.

Jego zdaniem ministrowie zdrowia, obrony narodowej i ewentualnie minister spraw wewnętrznych i administracji powinni się tym zająć i podzielić zadania.

Generał zwrócił uwagę, że Polska wykorzystała doświadczenie wojny w Ukrainie, aby wzmocnić własny system bezpieczeństwa zdrowotnego.

- Dysponujemy lepszymi technologiami, teatrem działań, zdecydowanie lepszą infrastrukturą, bo będziemy korzystać z zasobów infrastruktury cywilnej - powiedział.

Przewodniczący prezydenckiej Rady Zdrowia prof. Piotr Czauderna zapewnił, że w kwestii bezpieczeństwa zdrowotnego państwa jest porozumienie ponad podziałami politycznymi.

- Mówimy jednym głosem - zaznaczył.

W jego ocenie konieczna jest „integracja cywilnej służby zdrowia ze służbą wojskową i procedur w obu zakresach”.

- Kolejna rzecz to jest zarządzanie zasobami ludzkimi i stworzenie baz danych - wskazał.

Zwrócił uwagę, że trzeba zmienić prawo, bo w warunkach wojny czy kryzysu standardowe procedury są nie do utrzymania.

- Problemem staje się elektroniczna dokumentacja medyczna, odpowiedzialność cywilna lekarzy czy przetaczanie krwi, które musi odbywać się poza szpitalami - wymieniał.

Wspomniał również o potrzebie utworzenia „sieci szpitali na wypadek kryzysu, odrębnej niż ta, którą znamy z NFZ-u”.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej