Co wyprawia Sąd Najwyższy? „To kolejna próba wciągnięcia Unii w spór polityczny w Polsce”

/ Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Sąd Najwyższy postanowił „zawiesić” wykonywanie zapisów nowej ustawy o SN mówiącej o przechodzeniu w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia. – Myślę, że jest to pewien wybieg w celu przedłużenia procesu zmian w Sądzie Najwyższym – ocenił w rozmowie z portalem niezalezna.pl doktor nauk prawnych, konstytucjonalista, poseł PiS – Bartłomiej Wróblewski.

Sąd Najwyższy wczoraj poinformował, że zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pięcioma prejudycjalnymi pytaniami dotyczącymi zasady niezależności sądów i niezawisłości sądów, jako zasad prawa unijnego oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. SN postanowił też zawiesić stosowanie przepisów trzech artykułów ustawy o SN, dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia.

Traktuję to jako pewnego rodzaju wybieg ze strony Sądu Najwyższego. Żałuję że do niego dochodzi, tym bardziej, że obowiązująca ustawa dawała możliwość wszystkim sędziom SN pozostać i orzekać. Zdecydowana większość sędziów skorzystała z tej sposobności i złożyła oświadczenie o woli dalszego pozostania na stanowisku sędziego. Niewielka grupa zdecydowała się na przejście w stan spoczynku

– powiedział w rozmowie z niezalezna.pl Bartłomiej Wróblewski.

Nasz rozmówca wskazał, że najodpowiedniejszym adresatem pytań sędziów powinien być Trybunał Konstytucyjny.

Jeśli sędziowie sądu najwyższego mają wątpliwości co do zgodności przepisów ustawy o SN z konstytucją, powinni byli zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego. Taką kompetencję posiada I Prezes SN oraz konkretne składy orzekające. Zarówno  I Prezes SN i konkretne składy orzekające  nie skorzystali z tej możliwości

– zauważył poseł PiS.

Bartłomiej Wróblewski zaznaczył, że wątpliwości sędziów SN dotyczą przepisów mówiących o przechodzeniu sędziów w stan spoczynku.

Myślę, że jest to pewien wybieg w celu przedłużenia procesu zmian w Sądzie Najwyższym. Zwracam jednak uwagę, że pytania składu orzekającego nie dotyczą znacznej części reformy Sądu Najwyższego. Sędziowie nie odrzucają faktu, że skład sądu ma zostać powiększony do 120 sędziów, że powstała Izba Dyscyplinarna i  Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Oznacza to, że nie jest kwestionowany trwający obecnie konkurs na 44 stanowiska sędziowskie. Sędziowie powątpiewają natomiast w rozwiązania związane z wiekiem przechodzenia sędziów w stan spoczynku i w tym kontekście także kwestie przejścia w stan spoczynku I Prezes SN. Tak naprawdę należało w tej sytuacji  – jeśli sędziowie mają wątpliwości co do zgodności tych rozwiązań z konstytucją – pytać Trybunał Konstytucyjny. Biorąc pod uwagę to, że sędziowie nie wykorzystali możliwości zwrócenia się do TK należy ocenić, że jest to kolejna próba wciągnięcia Unii Europejskiej w spór polityczny w Polsce

– dodał poseł Wróblewski.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opóźnienie obrad szczytu UE

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/SatyaPrem/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Początek drugiego dnia nadzwyczajnego szczytu UE w Brukseli został po raz kolejny odłożony; ma rozpocząć się w piątek o godz. 16 - poinformowały źródła unijne.

Po intensywnych rozmowach przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel i Komisja Europejska liczą na nowe kompromisowe propozycje. Projekt ze świeżymi liczbami mógłby zostać położony na stół około godz. 15.

Po godz. 12 Michel spotykał się z przywódcami krajów będących płatnikami netto - kanclerz Niemiec Angelą Merkel i prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, a także z przywódcami tzw. oszczędnej czwórki, czyli Holandii, Danii, Szwecji i Austrii. Państwa te najmocniej domagają się redukcji unijnej kasy do poziomu 1 proc. Dochodu Narodowego Brutto (DNB) UE.

[polecam:https://niezalezna.pl/312013-trudne-rozmowy-na-szczycie-unii-europejskiej-morawiecki-europa-potrzebuje-ambitnego-budzetu]

Jak podał "Financial Times", Michel, Merkel i Macron dyskutowali możliwe dodatkowe oszczędności w budżecie, które miałyby sięgać 20 mld euro. Jak informuje gazeta, według tej koncepcji budżet unijny miałby sięgać 1,03-1,05 proc. DNB, a więc jeszcze mniej, niż w swojej propozycji założył Michel.

Osobne spotkanie po godz. 12 zorganizowała sobie grupa przyjaciół polityki spójności, w której jest kilkanaście krajów, w tym Polska, Hiszpania, Portugalia, Węgry, Czechy i Słowacja.

Rozziew między propozycją Michela, który przewiduje wydatki na poziomie 1,074 proc. DNB, a tzw. klubem oszczędnych wynosi ponad 75 mld euro.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts