Sąd Najwyższy wczoraj poinformował, że zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pięcioma prejudycjalnymi pytaniami dotyczącymi zasady niezależności sądów i niezawisłości sądów, jako zasad prawa unijnego oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. SN postanowił też zawiesić stosowanie przepisów trzech artykułów ustawy o SN, dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia.

Traktuję to jako pewnego rodzaju wybieg ze strony Sądu Najwyższego. Żałuję że do niego dochodzi, tym bardziej, że obowiązująca ustawa dawała możliwość wszystkim sędziom SN pozostać i orzekać. Zdecydowana większość sędziów skorzystała z tej sposobności i złożyła oświadczenie o woli dalszego pozostania na stanowisku sędziego. Niewielka grupa zdecydowała się na przejście w stan spoczynku

– powiedział w rozmowie z niezalezna.pl Bartłomiej Wróblewski.

Nasz rozmówca wskazał, że najodpowiedniejszym adresatem pytań sędziów powinien być Trybunał Konstytucyjny.

Jeśli sędziowie sądu najwyższego mają wątpliwości co do zgodności przepisów ustawy o SN z konstytucją, powinni byli zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego. Taką kompetencję posiada I Prezes SN oraz konkretne składy orzekające. Zarówno  I Prezes SN i konkretne składy orzekające  nie skorzystali z tej możliwości

– zauważył poseł PiS.

Bartłomiej Wróblewski zaznaczył, że wątpliwości sędziów SN dotyczą przepisów mówiących o przechodzeniu sędziów w stan spoczynku.

Myślę, że jest to pewien wybieg w celu przedłużenia procesu zmian w Sądzie Najwyższym. Zwracam jednak uwagę, że pytania składu orzekającego nie dotyczą znacznej części reformy Sądu Najwyższego. Sędziowie nie odrzucają faktu, że skład sądu ma zostać powiększony do 120 sędziów, że powstała Izba Dyscyplinarna i  Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Oznacza to, że nie jest kwestionowany trwający obecnie konkurs na 44 stanowiska sędziowskie. Sędziowie powątpiewają natomiast w rozwiązania związane z wiekiem przechodzenia sędziów w stan spoczynku i w tym kontekście także kwestie przejścia w stan spoczynku I Prezes SN. Tak naprawdę należało w tej sytuacji  – jeśli sędziowie mają wątpliwości co do zgodności tych rozwiązań z konstytucją – pytać Trybunał Konstytucyjny. Biorąc pod uwagę to, że sędziowie nie wykorzystali możliwości zwrócenia się do TK należy ocenić, że jest to kolejna próba wciągnięcia Unii Europejskiej w spór polityczny w Polsce

– dodał poseł Wróblewski.