Unia Europejska
Oto język marszałka Sejmu! „Srałem w polu”, „śmierdzące kible”, „rzygać mi się chce”
„Srałem w polu”, „śmierdzące kible”, a na koniec „rzygać mi się chce” - takie słowa padły z ust Włodzimierza Czarzastego podczas spotkania z mieszkańcami Będzina. Marszałek Sejmu przekonywał, że członkostwo Polski we Wspólnocie zmieniło życie Polaków, ale zamiast ograniczyć się do politycznych argumentów, sięgnął po wyjątkowo nieprzyzwoity język.