Na znak protestu z przewodniczenia KRS zrezygnował sędzia Sądu Najwyższego Dariusz Zawistowski. Od sędziów zasiadających w Radzie otrzymał wtedy oklaski.

Zgodnie z nową ustawą niebawem ma być wybrany nowy skład sędziowski  Krajowej Rady Sądownictwa. W związku z tym wydawałoby się, że nie ma potrzeby powoływania nowego przewodniczącego, tym bardziej, że jest dwóch wiceprzewodniczących. Warto zauważyć też, że nie ma już do rozpatrzenia „dużych spraw”. Minister sprawiedliwości wstrzymał przesyłanie kandydatur na stanowiska sędziowskie i awanse, ponieważ Rada wybierała „swoich”, odrzucając kandydatury naprawdę wartościowe – o czym przekonałam się będąc członkiem KRS-u

– tłumaczyła nam poseł PiS.

Krystyna Pawłowicz zwróciła uwagę, że ostatnio głównym zajęciem KRS jest przyjmowanie do wiadomości uchwał kolejnych zgromadzeń sędziów, którzy protestują przeciwko reformie sądownictwa i powoływaniu nowych prezesów sądów.

Ja nie chodzę ostano na te posiedzenia przede wszystkim dlatego, że posiedzenia KRS zostały zaplanowane w 90 proc. dokładnie w tych samych terminach kiedy odbywają się posiedzenia Sejmu, w te same dni, wobec czego posłowie nie mogą brać pełnego udziału w pracach Rady

– mówi nam członek KRS.

Sposób ułożenia terminów posiedzeń KRS przez prezydium pokazuje, że ci członkowie, którzy są posłami są w praktyce pozbawienia możliwości pełnego uczestnictwa w sprawach należących do kompetencji rady. W praktyce uniemożliwia się branie udziału w tych posiedzeniach. Posłowie nie bardzo mają więc wiedzę, co rada w rzeczywistości robi, czym się zajmuje i jakie podejmuje decyzje

– dodała.

Dwa tygodnie temu I Prezes SN rozesłała mail z informacją, że zwołuje posiedzenie w celu wybrania nowego przewodniczącego. Jak się później okazało chodziło o wybór właśnie jej.

Wiedząc, że KRS nie ma teraz specjalnie dużo pracy byłam zdumiona tą informacją. Obecnie Rada zajmuje się podkręcaniem nastrojów, skarżeniem się na rząd, ministra, PiS i podburzaniem środowiska sędziowskiego, by bojkotowali legalne organy konstytucyjne państwa – sejm, ministra, w czym zauważalny udział bierze rzecznik KRS, sędzia Waldemar Żurek

– powiedziała nam poseł.

Wybór nowego przewodniczącego - jak donoszą media odbył się bardzo szybko i bez dyskusji. Można więc przypuszczać, że sędziowie poza nami, poza Radą przed posiedzeniem umówili się na taką taktykę i na taką kandydaturę
– oceniła.

W jakim celu w takim razie powołano nową prezes KRS?

Może to świadczyć o dwóch rzeczach. Po pierwsze, sędziowie z KRS zakładają, że ich apele do sędziów o bojkot wyborów nowych członków KRS zakończy się sukcesem i Rada długo jeszcze w obecnym skaldzie będzie trwała. I taki przewodniczący będzie potrzebny.

Z drugiej strony, ze strony pani prezes Sądu Najwyższego może chodzić o to, że poza możliwościami jakie daje funkcja I prezesa SN, które są ograniczone, połączenie funkcji I Prezesa SN i przewodniczącego KRS zwiększy możliwości działania w wojnie z legalnymi polskimi, konstytucyjnymi władzami - ustawodawczą i wykonawczą. Jestem ciekawa jaki tor nada pracom KRS nowa przewodnicząca. Co by nie mówić, sędzia Zawistowski był człowiekiem spokojnym , natomiast pani prof. Gersdorf, którą znam od 40 lat, nie jest osobą spokojną. Jest dość impulsywna i powiedziała bym nawet - skłonną do awantur

– powiedziała nam Krystyna Pawłowicz.

Myślę, że I Prezes SN wykorzysta tę nową podwójną funkcję do kontynuowania oporu wobec władz państwa. W wyborze prof. Gersdorf na funkcję przewodniczącej KRS widziałabym przyczyny polityczne oraz możliwość wywierania presji na sędziów gotowych wykonywać swe obowiązki zgodnie z prawem. Objęcie funkcji przewodniczącego Rady przez I Prezes Sądu Najwyższego poważnie wzmacnia pozycję I Prezes SN

– podkreśliła w rozmowie z niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości.