Poseł PiS Krzysztof Szczerski mówi portalowi niezalezna.pl:
- To jest szokujące, dlatego że 5-lecie Bronisława Komorowskiego jako prezydenta Polski przypada w sierpniu tego roku, gdy objął swój urząd z roli wyborców. W kwietniu 2010 r. zaczął działania jako pełniący obowiązki, ale wiemy też, co robił, gdy z wielkim pośpiechem wchodził do Pałacu Prezydenckiego, opróżnionego w wyniku katastrofy smoleńskiej. Jeśli prezydent Komorowski uważa więc, że wtedy objął swoją funkcję, to oznacza, że nie wola wyborców go na te urząd postawiła, ale katastrofa smoleńska spowodowała okoliczność jego prezydentury. Dziś więc określił się beneficjentem katastrofy smoleńskiej.
Wybór przez Komorowskiego akurat tej daty - w ostatnim etapie kampanii wyborczej - wskazuje też ewidentnie na to, że prezydent nie podsumował swoich dokonań jako głowa państwa, lecz jako kandydat na prezydenta RP. Tymczasem propagandowa impreza podsumowania 5 lat kadencji została zorganizowana nie przez sztab wyborczy Komorowskiego, lecz przez Kancelarię Prezydenta.