Tysiące rolników z całej Polski zjechało się na wielki protest w Warszawie. Gdy dotarli przed Kancelarię Premiera, delegacja weszła do siedziby szefa rządu. - Gdyby premier ich nie przyjął to delegacja podjęła decyzję, że zostają i okupują Kancelarię Premiera - przekazał jeden ze współorganizatorów protestu. Rolnicy zapowiedzieli też organizację "zielone miasteczka" w Alejach Ujazdowskich.
O protestujących rolnikach z uznaniem mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
- Mieliśmy dziś kolejny, zupełnie uzasadniony protest rolników. Sprawa umowy z Mercosur jest niezmiernie ważna. Zagraża polskiemu rolnictwu, ale też sytuacji zdrowotnej całego społeczeństwa. Wiemy niestety, że żywność z Ameryki Południowej nie odpowiada standardom, do których się przyzwyczailiśmy - wskazał.
Ostrzegł, że „ekspansja tej żywności ma jeszcze jeden aspekt - może ograniczyć polski eksport do Unii Europejskiej - to bardzo poważna część naszego eksportu w ogóle”. - To niewątpliwie jeden z sukcesów tych przeszło trzydziestu lat - dodał.
Zarzucił rządzącym manipulację: „te sprawy mocno ruszyły w momencie przejęcia władzy przez Donalda Tuska. W tej chwili deklarują, że są przeciw, choć nie ma odpowiednio dużej mniejszości blokującej. To wszystko jest próba wprowadzenia społeczeństwa w błąd. Ten rząd dopuścił do tej sytuacji”.
Przypomniał, że poprzedni rząd pokazał, że „można różne rzeczy blokować”.
- Na lata zablokowaliśmy sprawy związane z nielegalną migracją - te wszystkie kwoty dla poszczególnych państw. Krótko mówiąc - mamy do czynienia z sytuacją kryzysu, który może, a nawet na pewno doprowadzi do bardzo głębokiego kryzysu w polskim rolnictwie albo wręcz zniszczenia polskiego rolnictwa
- mówił.
I dalej: „rolnictwo i tak znajduje się dziś w trudnej sytuacji. To, że rolnicy protestują, to jest ich święte prawo w państwie demokratycznym. Z punktu widzenia obywateli, którzy nie są rolnikami, (umowa z krajami Mercosur -red.) to kwestia także ich dotycząca. To kwestia stanu naszego zdrowia, naszej gospodarki, naszych możliwości na rynkach europejskich i światowych, tego, co ma budować nam dobrą przyszłość”.
- Warto bić na alarm. Trzeba pamiętać, że to sprawa wszystkich Polaków, a nie tylko rolników. Trzeba ich wspierać. Dla rolników to obowiązek - bronią dla siebie czegoś fundamentalnie ważnego
- powtórzył Kaczyński.