Przerażająca „nieugiętość” Tuska wobec Rosji: Smoleńsk, Gazprom, nasz człowiek w Moskwie…
Według francuskich mediów, wybór Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej, to mocny sygnał Unii dla Rosji. Ma świadczyć o jej nieugiętości.
Autor: plk
Bez wątpienia przykładem takiej „nieugiętości” jest tragedia Smoleńska – to wszystko, co działo się przed nią i po niej. Rozdzielenie wizyt, byle jak przygotowany i zabezpieczony lot, oddanie śledztwa w ręce Rosji, komisja Millera, komisja Laska, „przebadanie” miejsca katastrofy, sekcje zwłok ofiar, czarne skrzynki, rdzewiejący pod Smoleńskiem wrak rządowego Tupolewa…
Kolejny przykład „nieugiętości”? To pod rządami Tuska nasze uzależnienie od Gazpromu wzrosło, a rosyjski gigant dyktował naszym władzom warunki jak swoim wasalom. To właśnie dzięki tej „nieugiętości” płacimy za rosyjski gaz drożej niż bogatsze kraje leżące dalej na Zachód, do których transport surowca jest droższy. Płacimy też kilka razy drożej niż Amerykanie…
O „nieugiętości” Tuska rozpisywały się też rosyjskie media. I to już w 2008 roku. Po spotkaniu premiera z Władimirem Putinem napisały o nim „nasz człowiek w Warszawie”. Tusk nie pozostał dłużny: „Równie dobrze można by powiedzieć odwrotnie – na to wskazywała atmosfera rozmów – o prezydencie Putinie: „nasz człowiek w Moskwie”…
Jeśli dołożyć do tego spacery z Putinem po sopockim molo, zapewnienia, że Polska pod rządami Tuska „na pewno nie będzie krajem agresywnej koncepcji antyrosyjskiej” oraz wydanie zgody na podjęcie przez SKW współpracy z FSB, to właściwie obraz „nieugiętości” objawi się nam w pełni…
Autor: plk
Źródło: niezalezna.pl