Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ciągła wojna z diabłem

Udało mi się przekonać najsłynniejszego egzorcystę na świecie, że jego świadectwo jest potrzebne; musi on ostrzec ludzi przed tym, co w XXI w.

Autor:

Udało mi się przekonać najsłynniejszego egzorcystę na świecie, że jego świadectwo jest potrzebne; musi on ostrzec ludzi przed tym, co w XXI w. jest największą plagą, czyli przed okultyzmem – mówi Dominik Tarczyński o filmie „Egzorcysta” w rozmowie z Sylwią Krasnodębską. Film będzie dodatkiem do tygodnika „Gazeta Polska” 25 lipca.

Film „Egzorcysta” jest zapisem Pana rozmowy z o. Gabriele’em Amorthem. To egzorcysta watykański, jeden z najsłynniejszych na świecie. Jak Pan do niego dotarł?
W Londynie byłem asystentem czołowego brytyjskiego egzorcysty o. Jeremy’ego Daviesa, który wspólnie z o. Gabriele’em Amorthem założył Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów. Powodem, dla którego ludzie mają problemy z nękaniami czy opętaniami, jest zbyt nikła wiedza o zagrożeniach duchowych. Postanowiliśmy więc skontaktować się ze słynnym o. Amorthem, aby poprzez jego autorytet i wiedzę przekazać ludziom informacje o tym, jak ich uniknąć.

Jak Pan go namówił do nagrania tego wywiadu?
O. Gabriele jest człowiekiem bardzo otwartym. Udało mi się go przekonać, że jego świadectwo jest niezwykle potrzebne, że musimy uświadamiać ludzi, skąd biorą się ich problemy. I ostrzec ich przed tym, co w XXI w. jest największą plagą, czyli przed okultyzmem.

Dla niewtajemniczonych zagadką jest, dlaczego nie można nagrać i pokazać samych egzorcyzmów?
Musimy ufać i polegać na doświadczeniu Kościoła, który w swoim nauczaniu jasno mówi, że nie należy koncentrować się na złym i epatować jego działalnością. Nie należy oddawać mu przestrzeni. Ale też jest to bardzo niebezpieczne dla osób nieprzygotowanych na takie doświadczenie. Dlatego np. egzorcystami nie są wszyscy księża, tylko osoby, które dostają od biskupa specjalną misję kanoniczną. Nie każda osoba świecka może brać udział w egzorcyzmach. Podczas nich dzieją się rzeczy bardzo trudne do wytłumaczenia, często rzucane są np. klątwy. Jest to rzeczywistość duchowa, w którą nie należy wchodzić bez przygotowania. Także biernie, oglądając tego typu rzeczy.
Rozmowa została nagrana w pomieszczeniu, w którym odbywają się egzorcyzmy.

Jak ono wygląda?
Pomieszczenie jest surowe, bo przygotowane do bezpośredniej walki duchowej. Egzorcyzmy nie są przyjemnymi spotkaniami, tylko walką na froncie. W filmie pokazujemy też np. krzesła owinięte grubymi gąbkami, bo podczas egzorcystów osoby mogą być bardzo agresywne. Są one przywiązywane…

A jednak nagrywanie rozmowy w tym pomieszczeniu jest przez surowość, o której Pan wspomniał, mało filmowe. Dlaczego tak bardzo zależało Panu na tym, by nagrywać jednak w tym pomieszczeniu?
Nie chciałem robić Hollywoodu, tylko film o rzeczywistości egzorcyzmów i posługi egzorcysty. Tutaj nie chodzi o to, żeby coś ładnie wyglądało i było dla widza atrakcyjne „w obrazku”. Chcę, żeby przez tę ascezę, przez to realne pomieszczenie przekazać rzeczywistość tego, jak wielką tragedią są zniewolenia i opętania, i aby tą surową formą obrazu przestrzec przed ogromnymi dramatami ludzkimi.

O. Gabriele przeprowadził 70 tys. egzorcyzmów. Trudno to sobie wyobrazić.
Ktoś policzył, że o. Gabriele musiałby żyć nawet 200  lat, żeby zrobić taki „wynik”. Niewielu ma pojęcie, że on przeprowadza egzorcyzmy od rana do wieczora. To kilkanaście, czasem kilkadziesiąt osób dziennie. Mimo podeszłego wieku robi to nawet w Boże Narodzenie.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane