I Prezes SN musi podać ważną datę. Gersdorf chce zablokować prace KRSu

Małgorzata Gersdorf / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

  

Sejm wybrał sędziów – członków Krajowej Rady Sądownictwa, ale nie zaczęli oni jeszcze pracować. Musi najpierw zostać zwołane inauguracyjne posiedzenia KRS u. Decyzję o jego terminie podejmie I prezes Sądu Najwyższego, czyli... Małgorzata Gersdorf, która zrezygnowała z szefowania KRS owi.

Jednym z głównych tematów ostatnich tygodni w polskiej polityce był wybór sędziów – członków Krajowej Rady Sądownictwa. Posłowie opozycji jak zwykle dużo krzyczeli, protestowali, nie brakowało populistycznych haseł w stylu „nie zgadzamy się”. Debatę na ten temat zakończono podczas wtorkowych obrad Sejmu, gdy wybrano 15 członków KRS u.

Krótko po głosowaniu pojawiła się nieco zaskakująca informacja.

„Uprzejmie informuję, że Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, prof. dr hab. Małgorzata Gersdorf, złożyła dzisiaj, 6 marca 2018 r., rezygnację z funkcji Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa” – przekazał sędzia Waldemar Żurek, rzecznik KRS u.

Szybko pojawiły się spekulacje, że Gersdorf może sparaliżować prace nowego KRS u, bo żeby zaczął on pracować, konieczne jest zwołanie pierwszego posiedzenia. Tymczasem w ustawie jest zapis:

„Po zwolnieniu stanowiska przewodniczącego [posiedzenie] zwołuje Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, który przewodniczy obradom do czasu wyboru nowego przewodniczącego”.

Wiadomo, kto nim jest.

Niektóre media od razu zaczęły kolportować plotkę, że Gersdorf zadeklarowała, iż nie zwoła posiedzenia. Skontaktowaliśmy się z Sądem Najwyższym. Usłyszeliśmy zapewnienie, że I prezes SN niczego takiego nie stwierdziła.

Cały tekst w dzisiejszej "GPC"

 

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polscy piłkarze po klęsce z Kolumbią. "Na tyle było nas stać"

Robert Lewandowski / screen z Youtube, https://www.youtube.com/watch?v=uuCg9kDAsZs

  

Tylko dwóch reprezentantów Polski zdecydowało się na rozmowę przed kamerą "na gorąco" po klęsce 0:3 z Kolumbią, bo której straciliśmy szansę na wyjście z grupy na mundialu. Robert Lewandowski przyznał

Myślę, że chyba na tyle było nas stać. Nie było tak, że przegraliśmy minimalnie. Walczyliśmy, chcieliśmy jak najlepiej, ale na ten moment nic więcej nie możemy zrobić. Myślę, że wiele rzeczy na tym mundialu nie funkcjonowało jak powinno. Samą walkę meczu się wygrywa na mundialu, a u nas tej jakości było za mało.

- powiedział po meczu Robert Lewandowski. 

Drugim rozmówcą Rafała Patyry z TVP był Maciej Rybus. On również nie tryskał dobrym humorem. Trudno bowiem mieć dobry nastrój po tak kompromitującej porażce. Jakie były jej powody?

Robili przewagę, nie raz było dwa na jeden, trzy na dwa. Pierwsze 20 minut w miarę ich wysoko łapaliśmy, później oddaliśmy pole gry i Kolumbia grała w piłkę na jeden, dwa kontakty, my nie nadążaliśmy. Wydaje mi się, że Kolumbia jest lepszym zespołem od Senegalu, gra szybciej piłką. Nie nadążaliśmy nawet, by wejść w kontakt z przeciwnikiem.

Cóż, pozostaje nam tylko mecz o honor. Historia zatoczyła koło - znów mamy powtórkę dramatu z 2002 i 2006 roku. Tylko czy tym razem stać nas na to, by pokonać przeciwnika w trzecim spotkaniu grupowym?

Źródło: TVP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl