Chcemy pokoju, sprawiedliwości i wolności dla wspaniałych ludzi Wenezueli. Nie możemy pozwolić na to, by do władzy doszedł ktoś, kto w sercu nie ma dobra ludzi Wenezueli. Nie pozwolimy na to. Zostaniemy tak długo, aż nie uda się dokonać tranzycji władzy - powiedział w Mar-a-Lago na Florydzie prezydent USA Donald Trump. Zaznaczył, że Wenezuelą będą rządzić ludzie wskazani przez USA. Nie wykluczył kolejnego ataku, jeśli "zajdzie potrzeba".
Wśród celów zaatakowanych przez wojsko USA w Wenezueli były prawdopodobnie Fort Tiuna w Caracas, gdzie mieści się resort obrony, baza lotnicza La Carlota oraz szkoła wojskowa w mieście La Guaira – podał portal Infobae, analizując doniesienia z serwisów społecznościowych. Ponadto media podają, że że operację pojmania prezydenta Wenezueli przeprowadziła elitarna jednostka sił specjalnych Delta Force.