Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

W te cele uderzyły amerykańskie wojska. Do akcji włączono jednostkę specjalną Delta Force

Wśród celów zaatakowanych przez wojsko USA w Wenezueli były prawdopodobnie Fort Tiuna w Caracas, gdzie mieści się resort obrony, baza lotnicza La Carlota oraz szkoła wojskowa w mieście La Guaira – podał portal Infobae, analizując doniesienia z serwisów społecznościowych. Ponadto media podają, że że operację pojmania prezydenta Wenezueli przeprowadziła elitarna jednostka sił specjalnych Delta Force.

Na nagraniach udostępnianych w sieci przez użytkowników widać eksplozje w różnych częściach stolicy Wenezueli oraz przelatujące nisko nad miastem wojskowe śmigłowce, najpewniej CH-47 Chinook – podał Infobae.

Z nagrań i zdjęć wynika, że wybuchy nastąpiły m.in. w Forcie Tiuna, głównym ośrodku wojskowym w kraju, w którym mieszczą się siedziby ministerstwa obrony i dowództwa generalnego armii. Fort Tiuna znajduje się w zachodniej części stolicy.

Na jednym z materiałów, zweryfikowanym przez CNN, widać kolumnę dymu nad okolicami fortu. Autor nagrania, 25-letni Carlos, powiedział, że słyszał samolot przelatujący „bardzo blisko” i „widział eksplozje” ze swojego domu.

Inne nagranie, którego prawdziwość potwierdziła CNN, przedstawia wybuchy i duży pożar na lotnisku w Higuerote w stanie Miranda, na wybrzeżu, około 85 km na wschód od Caracas. Z doniesień świadków wynika też, że zbombardowana została baza lotnictwa La Carlota w Caracas.

Prezydent USA Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone przeprowadziły z powodzeniem zakrojony na szeroką skalę atak na Wenezuelę i jej przywódcę Nicolasa Maduro, który wraz z żoną został pojmany i wywieziony z kraju.

Stacja CBS News podaje, że operację pojmania prezydenta Wenezueli przeprowadziła elitarna jednostka sił specjalnych Delta Force. 

Wiceprezydent Wenezueli Delcy Rodriguez podczas wystąpienia w telewizji powiedziała, że nie wie, gdzie obecnie znajduje się Maduro i jego żona.

"Żądamy od rządu USA natychmiastowych dowodów na to, że żyją" - dodała.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane