Na nagraniach udostępnianych w sieci przez użytkowników widać eksplozje w różnych częściach stolicy Wenezueli oraz przelatujące nisko nad miastem wojskowe śmigłowce, najpewniej CH-47 Chinook – podał Infobae.
Z nagrań i zdjęć wynika, że wybuchy nastąpiły m.in. w Forcie Tiuna, głównym ośrodku wojskowym w kraju, w którym mieszczą się siedziby ministerstwa obrony i dowództwa generalnego armii. Fort Tiuna znajduje się w zachodniej części stolicy.
Na jednym z materiałów, zweryfikowanym przez CNN, widać kolumnę dymu nad okolicami fortu. Autor nagrania, 25-letni Carlos, powiedział, że słyszał samolot przelatujący „bardzo blisko” i „widział eksplozje” ze swojego domu.
Inne nagranie, którego prawdziwość potwierdziła CNN, przedstawia wybuchy i duży pożar na lotnisku w Higuerote w stanie Miranda, na wybrzeżu, około 85 km na wschód od Caracas. Z doniesień świadków wynika też, że zbombardowana została baza lotnictwa La Carlota w Caracas.
En Caracas, instalaciones clave estatales están siendo bombardeadas por Estados Unidos.
— Isaac (@isaacrrr7) January 3, 2026
Se ha iniciado la operación para derrocar al tirano Nicolás Maduro y puede ser el principio del fin del narcochavismo.
¡Viva Venezuela libre!pic.twitter.com/8ZAJ926OZa
Prezydent USA Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone przeprowadziły z powodzeniem zakrojony na szeroką skalę atak na Wenezuelę i jej przywódcę Nicolasa Maduro, który wraz z żoną został pojmany i wywieziony z kraju.
Stacja CBS News podaje, że operację pojmania prezydenta Wenezueli przeprowadziła elitarna jednostka sił specjalnych Delta Force.
Wiceprezydent Wenezueli Delcy Rodriguez podczas wystąpienia w telewizji powiedziała, że nie wie, gdzie obecnie znajduje się Maduro i jego żona.
"Żądamy od rządu USA natychmiastowych dowodów na to, że żyją" - dodała.