Decyzja sędziego z Iustitii, która doprowadzi w ciągu kilkunastu miesięcy do wstrzymania pracy elektrowni w Turowie, a wydana na żądanie niemieckich samorządowców i fundacji hojnie wspieranych przez niemieckich sponsorów, to przedsmak, choć tragiczny dla setek tysięcy ludzi, tego, co nas czeka.
"Premier oraz minister sprawiedliwości stosują politykę faktów dokonanych. Ja będę działał na drodze prawnej" - ocenił prok. Dariusz Barski, którego od pewnego czasu ze stanowiska chce odsunąć Adam Bodnar. "W mojej ocenie, decyzja premiera nie posiada podstaw prawnych, ponieważ stanowisko Prokuratora Krajowego nadal ja piastuję" - skomentował dotychczasowy Prokurator Krajowy.