- Być może, może jest to plotka, być może nie, mamy być odcięci od protestujących. Mam nadzieję, że ktoś myśli, bo jeśli odetnie nas od protestujących, to odcina też im żywność. Nie wiem, czy zdaje sobie ktoś z tego sprawę. Niech tego nie robi. Nie zasługują ci górnicy na to, by tak zostać potraktowani - powiedział w TV Republika Grzegorz Babij, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarności" PG Silesia.
- Skoro tak stanowi najważniejszy akt prawny, konstytucja, to należy oczekiwać, że państwo będzie promowało i broniło małżeństwa kobiety i mężczyzny. Dopełniające się w nim role: macierzyństwo i ojcostwo, które stanowią również polskie wartości konstytucyjne, nie są stereotypami kulturowymi, ale fundamentem życia człowieka i społeczeństwa, zgodnie z wolą samego Stwórcy. Trzeba także pamiętać, że odpowiedzialność za rozwiązania prawne i administracyjne leży po stronie tych, którzy prawo stanowią i odpowiadają za praktykę stosowaną w polskich urzędach - powiedział abp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny.
"Czym różni się pracownik "PG" od "PG Silesia"? Odprowadzamy te same składki, wykonujemy tę samą pracę, a jesteśmy traktowani w dużo gorszy sposób" - pytał retorycznie pracownik "Silesii" Tomasz Budny reportera Telewizji Republika. Jego pracodawca będzie grupowo zwalniał około 750 osób. Szóstą dobę trwa protest górników z Czechowic-Dziedzic.