W niedzielę wieczorem na antenie TV Republika Zbigniew Ziobro potwierdził ustalenia stacji i przyznał, że udał się do Stanów Zjednoczonych. W pierwszym wywiadzie zza oceanu w Republice mówił: „jestem w Stanach Zjednoczonych, wczoraj przyleciałem. Poruszam się po raz trzeci po USA, to niezwykle złożony, piękny kraj, najsilniejsza demokracja świata”. Głos w sprawie zabrał już minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, zapowiadając zwrócenie się do USA i Węgier „z pytaniem o podstawy prawne, które umożliwiły Zbigniewowi Ziobrze opuszczenie terytorium Węgier i wjazd do Stanów Zjednoczonych”. Rządzący nie wykluczają również wystąpienia z wnioskiem o ekstradycję.
Jak informowaliśmy wczoraj, sprawa wokół byłego ministra sprawiedliwości uderza w sam rząd Donalda Tuska. Z danych przedstawionych przez analityków Res Futura Data House wynika, że aż 60 proc. wpisów i komentarzy publikowanych w sieci zawiera frustrację, złość lub krytykę wobec działań obecnej władzy. Internauci zarzucają rządowi przede wszystkim brak skuteczności i niespójne działania.
Szczegóły analizy w artykule: Burza po wyjeździe Ziobry. Internauci miażdżą rząd Tuska [SZCZEGÓŁY]
O czym warto pamiętać to słowa, które padły wczoraj podczas konferencji prasowej rzecznika Prokuratury Krajowej. Prok. Przemysław Nowak stwierdził, że "prokuratorzy od początku mieli rację, twierdząc, że konieczne jest tymczasowe aresztowanie i natychmiastowe niezwłoczne wdrożenie poszukiwań międzynarodowych".
- Kwestia najważniejsza - Zbigniew Ziobro nie jest osobą poszukiwaną międzynarodowo. Mógł swobodnie podróżować po krajach UE, gdzie nie jest potrzebny polski paszport, to najważniejszy fakt. Należy zadać sobie pytanie, dlaczego Zbigniew Ziobro nie był osobą do dnia dzisiejszego poszukiwaną międzynarodowo, mimo że prokuratura od miesięcy robiła wszystko, by takie poszukiwania międzynarodowe były uruchomione
- mówił Nowak.
Żurek znalazł "winnego"
Mimo to, obóz Donalda Tuska nie chce brać sprawy na swoje barki. Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości wskazał, w rozmowie z "Super Expressem", kto jest winny faktu, iż "Ziobro wciąż pozostaje nieuchwytny". Według Żurka - winowajcą jest... sam Ziobro.
Zbigniew Ziobro tak rozwalił system, jakby przewidywał, że gdy trafi przed oblicze Temidy, sprawa będzie trwała latami. [...] Robimy wszystko, by to zmienić. Każdy ma prawo do bezstronnego sądu, ale w rozsądnym terminie. Latami niszczono system, więc dlatego tak trudno go naprawiać
– stwierdził.
Na wypowiedź Żurka zareagował Marcin Warchoł, były minister sprawiedliwości.
To nie minister Ziobro „rozwalił system”, tylko Wy rozwaliliście praworządność, depcząc prawo, zasady i nawet przyzwoitość. A teraz panikujecie, bo Waszymi absurdalnymi, spreparowanymi zarzutami wobec ministra zajmie się amerykański sąd, którego nie możecie ustawić palcem Żurka, ani zadzwonić z gotowym wyrokiem. I teraz cały świat się dowie, jakim reżimem prześladującym opozycję jest polski rząd.
– napisał na platformie X.
To nie minister Ziobro „rozwalił system”, tylko Wy rozwaliliście praworządność, depcząc prawo, zasady i nawet przyzwoitość. A teraz panikujecie, bo Waszymi absurdalnymi, spreparowanymi zarzutami wobec ministra zajmie się amerykański sąd, którego nie możecie ustawić palcem Żurka,… https://t.co/eaAWQyxEZA
— Marcin Warchoł (@marcinwarchol) May 12, 2026