Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Wychodzimy z ETS, to konkretny plan". Sasin przedstawił szczegóły

- Wychodzimy z ETS - to nie jest hasło. To jest realny plan, który już dzisiaj mamy. (...) Ponieważ przepisy dotyczące ETS zostały implementowane w Polsce ustawą z czerwca 2015 r., zamierzamy w najbliższym czasie złożyć projekt ustawy o wycofaniu z obiegu prawny tej ustawy, co spowoduje brak jakichkolwiek podstaw prawnych funkcjonowania ETS w Polsce - powiedział dzisiaj Jacek Sasin, były wicepremier i minister aktywów państwowych.

Dziś w Banku Rolnym w Warszawie odbywa się konferencja z cyklu "Myśląc Polska. Alternatywa 2.0" organizowana przez Prawo i Sprawiedliwość. Tematem przewodnim dzisiejszego spotkania jest energetyka.

- Jeśli chodzi o energetykę, musimy być bardzo odważni. To już nie jest czas, by stosować półśrodki. Energetyka to musi być sfera racjonalności, interesu i chłodnego patrzenia na to, jak powinna być zorganizowana - czym dysponujemy, czym możemy dysponować i na co nas stać

- powiedział w wystąpieniu inaugurującym spotkanie Jacek Sasin.

Podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość przyjęło już "ramy" w tym zakresie.

- Te ramy trzeba wypełnić teraz szczegółowymi rozwiązaniami. (…) Jako Polska musimy posiadać zrównoważony miks energetyczny i nie możemy zrezygnować z żadnej jego części. Wyobrażamy sobie ten miks w ten sposób, że będzie oparty o trzy filary - węgiel, atom i OZE jako filar uzupełniający

- wskazał Jacek Sasin.

Koniec z inwestycjami w OZE

Dodał, że filar OZE został już zbudowany i "nie ma dziś potrzeby, by Polska inwestowała jako kraj w bardzo mocny rozwój OZE". Przyznał, że "nie jest tak, że OZE daje nam efekty, których oczekiwalibyśmy".

- Już dzisiaj wiemy, że energia z OZE jest niestabilne, że zainstalowane moce wytwarzanej energii nie są wykorzystywane nawet w jakichś znaczącej części. Średnia wykorzystania przez dużą część roku to ok. 10 proc., a są takie momenty, że wykorzystywany jest 1 proc. zainstalowanych mocy

- wskazał Sasin.

Podkreślił, że Polska musi teraz "bardzo racjonalnie" zarządzać swoimi środkami inwestycyjnymi.

- My jako państwo nie zamierzamy już inwestycji w OZE kontynuować. Mamy dzisiaj ponad 10 GW w wiatrakach, 25 GW w fotowoltaice, Mamy rozpoczęte inwestycje i podpisane umowy na 6 GW jeśli chodzi o off-shore. To jest aż zbyt wiele i dalsze rozbudowywanie tego sektora wiązałoby się z dużymi nakładami na infrastrukturę. Na to nas po prostu nie stać, tym bardziej, że musimy przeznaczyć te środki na inne gałęzie energetyki

- ocenił były wicepremier.

Powstaną nowe kopalnie?

Przypomniał, że "mamy w planach budowę dwóch elektrowni jądrowych, chcieliśmy zbudować trzecią poza systemem finansowania przez państwo (…) niestety, ten projekt został zamordowany przez obecną władzę i nie ma do niego powrotu".

- Pierwsza elektrownia w Choczewie to będzie ok. 17 proc. naszego dzisiejszego zapotrzebowania na energię. Dzisiaj to zapotrzebowanie może być pokryte mocami węglowymi. (...) OZE jest dla nas dzisiaj kosztownych wydatkiem, który wynika z trendów współczesności, pewnych nacisków, ale dzisiaj tym, o co musimy szczególnie zadbać, to utrzymanie mocy węglowych, nie ma dla nas innej drogi. Posiadamy ogromne zasoby węgla kamiennego i nie wiem, dlaczego mielibyśmy od tego sektora odchodzić, skoro cały czas produkcja energii z węgla jest najtańsza

- wskazał Jacek Sasin, dodając później, że PiS nie wyklucza budowy nowych kopalń węglowych.

Wskazał, że partia chce podążać drogą USA, zaprzestając państwowego wspierania inwestycji w OZE. Dodał jednocześnie, że "nie znaczy to, że jesteśmy przeciwnikami OZE, jesteśmy po prostu za rynkiem, a nie za regulacjami".

Sasin: Wychodzimy z ETS

Mówiąc o systemie zarządzania emisjami EU ETS, stwierdził, że "poważnie traktowana jest zapowiedź, która padła w Krakowie, złożona przez kandydata na premiera, Przemysława Czarnka".

- Wychodzimy z ETS - to nie jest hasło. To jest realny plan, który już dzisiaj mamy. ETS jest ciężarem, który nas przygniata do ziemi, a mamy w perspektywie ETS2, który przygniecie Polaków, spowoduje, że nie będzie nas stać na ciepło i na jazdę samochodem. Jesteśmy zdeterminowani, a te nowe cele klimatyczne są tak szalone, że spowodują dalsze dociskanie śruby - ETS3 itp. Będziemy leżeć na łopatkach. Wychodzimy z ETS, mamy ważny, choć nieopublikowany przez tę władzę wyrok TK z czerwca 2025 r. który wyraźnie mówi, że procedura przyjęcia ETS przez Radę Europejską była niezgodna z konstytucją i oznaczała odebranie nam kompetencji państwa członkowskiego. My nie możemy przejść obok tego obojętnie

- mówił Jacek Sasin.

- Ponieważ te przepisy dotyczące ETS zostały implementowane w Polsce ustawą z czerwca 2015 r., zamierzamy w najbliższym czasie złożyć projekt ustawy o wycofaniu z obiegu prawny tej ustawy, co spowoduje brak jakichkolwiek podstaw prawnych funkcjonowania ETS w Polsce. Będzie to początek naszych negocjacji z UE, jak ułożyć nasze relacja w tej dziedzinie, w dziedzinie energetyki, wspólnego rynku - jesteśmy na to przygotowani. Nie ustąpimy z naszych pozycji i naszego interesu

- dodał.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej