Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prawnicy reagują po naszej publikacji. "Temu powinna przyjrzeć się prokuratura"

W środowisku prawniczym zawrzało po tym, jak Niezalezna.pl ujawniła złamanie prawa przez prezesa olsztyńskiego sądu. "Tego złamania prawa nie kończy uchylenie decyzji przez kierującego sądem wyższej instancji. Temu powinna przyjrzeć się również prokuratura" - piszą prawnicy z Ad Vocem. Inne stowarzyszenia również zabierają głos.

Wczoraj ujawniliśmy na Niezalezna.pl, że prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie musi zwrócić zajęte wynagrodzenie sędziemu Tomaszowi Koszewskiemu. Wcześniejsze zarządzenia sędziego Rafała Jerki uchylił prezes Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, który podkreślił, że zaakceptowanie takiej decyzji "stanowiłoby niebezpieczny wyjątek".

Chodzi o sprawę sprzed kilku miesięcy, którą opisywaliśmy tak:

Prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie, sędzia Rafał Jerka, wydał dwa zarządzenia, na których podstawie odebrał sędziemu Tomaszowi Koszewskiemu wynagrodzenie za marzec i kwiecień. Bez żadnego orzeczenia sądu dyscyplinarnego, a jedynie według osobliwej interpretacji obowiązującego prawa, czyli po prostu - własnego widzimisię. 

Oczywiście okazało się, że zajęcie sędziemu Koszewskiemu wynagrodzenia było bezprawne i musi on otrzymać należne mu pieniądze.

Prawnicy: Temu powinna przyjrzeć się prokuratura

Informacje Niezalezna.pl wywołały poruszenie w środowisku prawniczym. - Rozczarowujące jest, gdy sędzia, który przez ostatnie lata był niezwykle aktywny w sprawie praworządności, teraz sam tak ostentacyjnie łamie prawo - wskazuje Ogólnopolskie Zrzeszenie Sędziów „Aequitas”.

"Może w okręgu olsztyńskim inaczej by się działo i prawo byłoby przestrzegane, gdyby Adam Bodnar, będąc Ministrem Sprawiedliwości, posłuchał głosu środowiska sędziowskiego i prezesem SO w Olsztynie nie uczynił sędziego, który zdobył 2 x mniej głosów, niż jego kontrkandydat s. Juliusz Ciejek?" - pytają sędziowie zrzeszeni w „Aequitas”.

To nie koniec - inne stowarzyszenia również odnoszą się do publikacji naszego portalu.

Takie działanie godzi w jedną z podstawowych gwarancji niezawisłości sędziowskiej. Zgodnie z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP sędziowie są niezawiśli i podlegają wyłącznie Konstytucji oraz ustawom. Z kolei art. 178 ust. 2 stanowi, że sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków. Nie jest to przywilej osobisty sędziego, lecz konstytucyjna gwarancja chroniąca obywatela przed naciskami na władzę sądowniczą.

– wskazuje Veritas et Ius.

"Tego złamania prawa nie kończy uchylenie decyzji przez kierującego sądem wyższej instancji. Temu powinna przyjrzeć się również prokuratura pod kątem przestępstwa z art. 218 par. 1a kodeksu karnego" - czytamy w komunikacie stowarzyszenia Ad Vocem. Z kolei Prawnicy dla Polski piszą: "Ewidentne naruszenie prawa - w tym prawa karnego o przestępstwach przeciwko podstawowym prawom pracowniczym - póki co doczekało się jedynie zarzutu dyscyplinarnego od Przemysława Radzika, ale decyzja Prezesa Sądu Apelacyjnego w Białymstoku otwiera perspektywy oczywistej w tych realiach odpowiedzialności karnej".

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska