Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

W policji afera goni aferę. "Hańbą są próby tuszowania takich spraw" – komentuje Jacek Wrona

Afery w polskiej policji, ujawniane w ostatnich dniach, nie są błahymi uchybieniami, lecz poważnymi wydarzeniami, które nie powinny mieć miejsca. Pokazują, że w policji nie dzieje się dobrze i jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia w kwestii przeciwdziałania patologiom i przestępcom, którzy w mundurze dopuszczają się takich czynów. Zwłaszcza, że nadal mamy do czynienia z próbami tuszowania i ukręcania głowy przestępstwom seksualnym – mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Jacek Wrona, były funkcjonariusz CBŚP.

W ostatnich dniach cała Polska mówiła o zgwałceniu młodej policjantki, do jakiego miało dojść w Piasecznie - podejrzany w tej sprawie wysoki stopniem funkcjonariusz został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Niestety, minęło kilka dni i policją wstrząsnął kolejny skandal. Tym razem w stolicy. Kobieta przebywająca w hotelu "Aramis" w Warszawie - od lat kwaterowani są w nim policjanci - zgłosiła napaść seksualną, do której miało dojść w nocy z 11 na 12 stycznia.

Na tym jednak nie koniec. 

Jak ujawnia Marcin Dobski na portalu tvrepublika.pl, naczelnik jednego z wydziałów Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie Krzysztof W. miał składać niemoralne propozycje podwładnym.

Robił to przez SMS-y, na żywo i wysyłając wiadomości przez służbową skrzynkę mailową . Zniesmaczone tym zachowaniem kobiety, pracownice cywilne komendy, na początku listopada powiadomiły zastępcę komendanta. Wówczas policjant miał... zostać przeniesiony do innego komisariatu i poszedł na zwolnienie lekarskie.

– podaje Republika.

"Trzy niezależne od siebie źródła w strukturach policji potwierdzają nam, że chodzi o propozycje seksualne składane podwładnym kobietom przez nowego naczelnika – podaje Dobski. 

"Policję trawi kryzys kadrowy i jakościowy"

Afery w polskiej policji, ujawniane w ostatnich dniach, nie są błahymi uchybieniami lecz poważnymi wydarzeniami, które nie powinny mieć miejsca – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Jacek Wrona, były funkcjonariusz CBŚP. 

Problemem jest to, że na przestrzeni ostatnich lat radykalnie obniżyła się jakość kadr w policji. Zasady przyjmowania do służby, selekcji, typowania, całkowicie legły w gruzach. W gruncie rzeczy każdy, kto się zgłosi, jest przyjmowany. Dawniej kryteria były bardzo wygórowane. Ścisła selekcja stanowiła pewną barierę, której teraz po prostu nie ma

– dodaje nasz rozmówca.

Ponadto nastąpiło załamanie kadrowe. Starsi funkcjonariusze musieli przejść odpowiednią ścieżkę, by dostać się na stanowiska kierownicze. Dziś, wedle zasady, że na bezrybiu i rak ryba, na wysokie funkcje powoływani są ci, którzy nigdy nie powinni ich pełnić.

– uzupełnia.

Dawniej służba w policji była twardą służbą. Bywało, że realizacja danego zadania trwała 2-3 dni bez przerwy. Nikt też nie mówił, że pracuje w policji. Tylko służy. Było zupełnie inne podejście, mentalność. Dziś Policja stała się miejscem, gdzie się przychodzi, pracuje "od-do" i wychodzi.

– uważa Jacek Wrona.

Pamiętajmy, że w kwestii funkcjonowania policji skarga musi zostać rozpatrzona. Wiele z nich jest błahych, niepodpartych mocnymi dowodami, motywowanych jakimiś osobistymi pobudkami. Jeżeli jednak mamy do czynienia z gwałtem, są na to twarde dowody, sprawa jest absolutnie nie do zamiecenia pod dywan. A niestety widać, że w ewidentny sposób próbuje się to robić

– wskazuje ekspert.

Mamy też do czynienia ze zmianą społeczną, mentalną. Widać, że czasy się zmieniły i ludzie nie boją się ujawniać takich wydarzeń. Niewątpliwie mamy czasy medialne, internetowe i o ile kiedyś takie informacje się nie przebijały, bo nie było takich nośników, kamer, etc, to teraz się to zmieniło. Mamy niezależne media, jak Republika, które nie dają się zmanipulować ani zastraszyć, nie są powiązane z jakimiś grupami, którym zależałoby na tuszowaniu takich spraw. 

– dodaje.

Z drugiej strony pamiętajmy, że nie jest tak, iż cała policja jest zdegenerowana. Działają Biura Spraw Wewnętrznych, w większych komendach są wydziały kontrolne, które też w jakiś sposób sprawują swoją funkcję. Jednak wydarzenia ostatnich dni pokazują, że w policji nie dzieje się dobrze. Jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia w kwestii przeciwdziałania patologiom i przestępcom, którzy w mundurze dopuszczają się takich czynów. Hańbą jest to, że próbuje się takim sprawom ukręcić łeb. To niedopuszczalne

– kończy.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane