Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tomasz Łysiak dla Niezalezna.pl: Jak mamy budować Polskę silną, gdy osuwamy się w słabość?

We wrześniu 1939 roku, w czasie smutnej dla nas kampanii obronnej, wobec niemieckiej a potem sowieckiej napaści, ujawniły się wszystkie słabości ówczesnej, przedwojennej Polski. Owszem, Polski pięknej, kochanej, wspaniałej kulturą, językiem, historią, patriotyzmem, ale jednocześnie Polski słabej, nie mogącej stawić oporu wojskom niemieckim, a następnie napaści Stalina. Czegóż zresztą oczekiwać po państwie podnoszącym się z liczącej ponad sto lat niewoli, z gruzów rozbiorów i poprzedniej wojny światowej, zmagającemu się z fundamentalnymi zapaściami cywilizacyjnymi i gospodarczymi? Klęska armii polskiej była dodatkowym, druzgocącym dla żołnierza polskiego doświadczeniem. Byli tacy, którzy nie dźwignęli ciężaru tej klęski i popełnili samobójstwo.

A jednak ci wszyscy Polacy, doświadczający największych przegranych, upokorzeń i trudów, zsyłani w deportacjach na daleką Syberię, zamykani w łagrach i więzieniach, mordowani przez NKWD dziesiątkami tysięcy w katyńskim ludobójstwie czy też i wcześniej, zabijani przez Niemców, zamykani w obozach koncentracyjnych, chwytani w łapankach, bici, głodzeni – w końcu jednak odnajdywali w sobie jakąś siłę niezwykłą, by z tego wszystkiego dźwignąć się i walczyć. Gdzie były i są źródła tej siły?

Z pewnością jednym z zasadniczych jej fundamentów było wychowanie. Wychowanie w domu rodzinnym i w szkole polskiej – w których budowano nie tylko wiedzę, ale też lepiono ducha młodzieży. Gdzie się oko nie przyłoży, do któregokolwiek z wielkich naszych antenatów, bohaterów walk o niepodległość i wolność, czy to w dobie pierwszej, czy
drugiej wojny światowej, czy za czasów komuny, to odnajdujemy ten sam kamień węgielny, na którym stoi duchowa konstrukcja moralna Polaka – bohatera walk o wolność.

Jest nim wychowanie na podstawie historii, języka polskiego i kultury. Tam znajdziemy i Traugutta, i Piłsudskiego, i Dmowskiego, i żołnierzy Andersa, i Powstańców Warszawskich. Solidarność wydawała znaczki pocztowe, specjalne karty i pieczątki, druki poświęcone powstaniom, walkom o wolność, wielkim naszym przodkom. To było potrzebne i ważne.

Minęła właśnie, w „wolnej Polsce”, DWUSETNA ROCZNICA urodzin ostatniego dyktatora Powstania Styczniowego, bohatera narodowego, Romualda Traugutta. Owszem, wspomniano o tym lokalnie, tu i ówdzie napomknięto w mediach społecznościowych, pojawił się artykuł w „Gazecie Polskiej”, ale… dlaczego poza tym było cicho? Jak mamy budować Polskę silną, gdy osuwamy się w słabość? Czy nic nas nie uczą upadki minionych wieków?

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane