W związku z rosnącą agresją na polsko-białoruskiej granicy, zapadła decyzja, aby policjanci oddziałów prewencji, pełniący tam służbę mieli ze sobą krótką broń palną - poinformowała rzeczniczka Komendy Głównej Policji mł. insp. Katarzyna Nowak. Policjanci mają do dyspozycji także broń gładkolufową i ręczne miotacze gazu i pieprzu.
To skandal i ewenement na skalę światową, że można było aresztować żołnierzy pełniących służbę i ryzykujących zdrowiem i życiem na granicy. Równie skandaliczne jest to, że tym żołnierzom nie zapewniono żadnej opieki prawnej, że pozostawiono ich samym sobie. Takie rzeczy zdarzały się, ale za czasów komuny i Jaruzelskiego. Potwierdziło się, że rząd ma gdzieś żołnierzy, którzy spełniają jeden z najważniejszych konstytucyjnych obowiązków, broniąc ojczyzny – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Michał Jach, były szef Sejmowej Komisji Obrony Narodowej (SKON).
Jak donoszą białoruskie niezależne media, zatrzymany przez ABW w związku z podpaleniami w Polsce obywatel Białorusi to Sciapan K., były zawodnik MMA i zięć białoruskiego dyplomaty - byłego konsula w Gdańsku. Mężczyzna miał być powiązany również ze środowiskami neonazistowskimi i grupami działającymi pod egidą FSB.