PiS przedstawił dziś pakiet dla bezpieczeństwa. To dwie ustawy – w sprawie budowy stałej zapory na granicy z Obwodem królewieckim oraz w sprawie zwiększenia wydatków na obronność do 5 proc. PKB w 2024 r. oraz jedna uchwała – zobowiązująca rząd Donalda Tuska do podjęcia inicjatywy ws. dołączenia Polski do programu Nuclear Sharing, związanego z posiadaniem amerykańskich ładunków atomowych na naszym terytorium. – Mam nadzieję, że gesty i słowa dotyczące zwiększania potencjału obronnego i środków na obronność ze strony rządu nie są tylko ruchami pozornymi pod publiczkę. Zwłaszcza, że Donald Tusk, kiedy pierwszy raz był premierem, za nic miał kwestie bezpieczeństwa. Taka sytuacja, w obliczu jasno określonych wyzwań i zagrożeń nie może się powtórzyć – mówi w rozmowie z portalem Niezależna pl. Wojciech Skurkiewicz, senator Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister obrony narodowej.
"Putin został zaproszony przez rząd Donalda Tuska, by mieszać w polskiej polityce. Stał się graczem rozgrywającym konflikt w Polsce przed katastrofą smoleńską" - mówił w Telewizji Republika prof. Sławomir Cenckiewicz, były przewodniczący komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów. Profesor zapowiedział, że ukaże się książka, która pokaże prorosyjską politykę Donalda Tuska.
- Sprawa jest oczywista. W wyniku obrony interesów pewnego wąskiego grona powiązanego z Platformą Obywatelską, grona, które było przedmiotem śledztw, próbuje się wybić zęby polskim służbom, złamać kręgosłupy funkcjonariuszom: po to, by nie tropili nieprawidłowości i przestępczości, która dotyka kręgów władzy. W tej chwili jest to jasny sygnał ze strony rządu, że ludzi Platformy Obywatelskiej nie należy ruszać, bo można się narazić na bardzo poważną zemstę o charakterze politycznym – wskazuje w rozmowie z portalem Niezależna.pl Stanisław Żaryn, doradca prezydenta RP, były zastępca ministra-koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego.