Tekst dotyczący przeszłości generała Dukaczewskiego ukazał się w najnowszym numerze tygodnika „Do Rzeczy”. Informowaliśmy o tym wczoraj w tekście Czego nie wiemy o przeszłości Dukaczewskiego? Te akta miały nigdy nie wypłynąć.
Historyk i szef Centralnego Archiwum Wojskowego Sławomir Cenckiewicz ujawnił, że już po wolnych wyborach w 1989 roku Marek Dukaczewski szkolił się w instytucji wywiadu wojskowego ZSRS (GRU), a następnie wysłano go do Norwegii, gdzie miał rozpoznać potencjał NATO.
Cezary Gmyz, dziennikarz śledczy „Do Rzeczy” i TV Republika ustalił, że jeszcze w tym tygodniu pion archiwalny IPN przygotuje zawiadomienie o przestępstwie dotyczące ukrywania teczki Dukaczewskiego, ponieważ jego akta personalne powinny znajdować się nie w CAW, lecz w zbiorze zastrzeżonym IPN.
- mówił na antenie TV Republika Sławomir Cenckiewicz.- Do momentu publikacji raportu z likwidacji WSI nikt nie przyznawał się do kursów odbywanych w KGB lub GRU. W moim przekonaniu tacy ludzie nigdy nie powinni służyć w armii wolnej Polski
A tak sprawę Dukaczewskiego podsumowali na twitterze internauci:


