Wraz z napływem migrantów z islamskiego kręgu kulturowego zamiast integracji czy asymilacji obserwujemy coraz częściej wypieranie lokalnych i rodzimych tradycji oraz zastępowanie ich kulturą i zwyczajami przybyszów. Jednym z coraz widoczniejszych przejawów tego trendu jest świętowanie Ramadanu, czyli dziewiątego miesiąca w kalendarzu muzułmańskim. Obchodzących go muzułmanów obowiązuje wówczas ścisły post od wschodu do zachodu słońca, kiedy nie tylko nie wolno nic spożywać, ale nawet pić wody. Wyznawcy Allaha ograniczają się wtedy do dwóch posiłków: iftar, który jedzony jest po zachodzie słońca, oraz suhur - który należy przyjąć nim wybrzmi wezwanie do pierwszej w ciągu dnia modlitwy. W tym roku początek muzułmańskiego miesiąca postu zbiegł się datą z chrześcijańskim Wielkim Postem - ten jednak w europejskiej przestrzeni publicznej jest już ledwo zauważalny. Lewicowo-liberalne władze państwowe i samorządowe bronią się, że to ukłon w stronę pokojowej koegzystencji i dowód wielokulturowości.
Niemcy przyjmują kulturę islamu
Najwięcej oburzenia wzbudziła postawa kanclerza Niemiec, Friedricha Merza. Kanclerz opublikował w portalu Instagram życzenia "szczęśliwego Ramadanu". Ani słowem nie zająknął się jednak na temat Wielkiego Postu, który rozpoczynał się w tym samym czasie.
Nasze wolne społeczeństwo opiera się na tolerancji. Rozkwita dzięki otwartości i autentycznej ciekawości wobec innych. Ramadan tworzy ku temu świąteczne ramy, przekraczając granice kulturowe. Ta jedność tworzy siłę, której nasz kraj potrzebuje w tych trudnych czasach. Jako rząd federalny dbamy o to, aby każdy w Niemczech mógł się swobodnie rozwijać i żyć bezpiecznie – niezależnie od wiary czy pochodzenia. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy nadal pracują na rzecz harmonijnego współistnienia w naszym kraju, nawet po zakończeniu Ramadanu. Życzę Wam spokojnego Ramadanu. Ramadan Mubarak!
– napisał Merz, a życzenia zilustrował swoim portretem.
António Costa, szef Rady Europejskiej, również pogratulował muzułmanom. O chrześcijanach - zapomniał.
The holy month of Ramadan has started for millions of Muslims in the European Union and around the world.
— António Costa (@eucopresident) February 18, 2026
For those observing Ramadan, it is a time of reflection, gratitude, and celebration.
Ramadan Kareem.#RamadanKareem
Dla milionów muzułmanów w Unii Europejskiej i na całym świecie rozpoczął się święty miesiąc Ramadan. Dla tych, którzy obchodzą Ramadan, jest to czas refleksji, wdzięczności i świętowania. Ramadan Karim
– napisał polityk.
Publiczna kasa na dekoracje z okazji Ramadanu
Społeczności muzułmańskie coraz częściej decydują się wywieszać specjalne oświetlenie z okazji Ramadanu. I o ile nie ma w tym nic złego, jeśli inicjatywa pochodzi ze środków prywatnych wyznawców Allaha, jak np. w belgijskim miasteczku Zele. Ale np. w niemieckim Frankfurcie dekoracje finansowane są z kasy samorządu, a budżet na nie wyniósł w tym roku 100 tys. euro. To wszystko w czasie, gdy z obawy przed denerwowaniem islamskich radykałów i prowokowaniem zamachów miasta rezygnują z organizacji świątecznych jarmarków bożonarodzeniowych z powodu kosztów ochrony lub zmieniają ich nazwy na takie, które nie kojarzą się z chrześcijańskim Adwentem czy Bożym Narodzeniem.
Flamandzki portal internetowy Nieuw Rechts donosi z kolei o tym, że w tym roku holenderska policja w wielu miejscach planuje dołączyć do posiłków iftar podczas Ramadanu - ba, poprzez social media "wprasza się" na kolacje po zachodzie słońca!
Święty miesiąc Ramadan rozpoczyna się w przyszłym tygodniu. Dla wielu mieszkańców naszej okolicy to wyjątkowy czas refleksji, wdzięczności i budowania więzi. W nadchodzących tygodniach chcielibyśmy dołączyć do różnych iftarów w okolicy. Przerwanie postu to dobra okazja do rozmowy. Czy chcielibyście, żebyśmy dołączyli do Was kiedyś? Wyślijcie nam wiadomość prywatną lub porozmawiajcie z nami w Waszej okolicy!
– taki apel zamieściła w mediach społecznościowych policja w Utrechcie.
Elk jaar dieper door de knieën. Wat vindt de politiebond eigenlijk van deze vermenging van uniform en religie @NineKooiman ?: pic.twitter.com/c5a6owsMGD
— Wierd Duk ܦܝܪܬ ܕܘܟ (@wierdduk) February 14, 2026
Dla wielu takie podejście policji to przekroczenie pewnej granicy. Krytyczny głos w sprawie zabrali holenderscy publicyści, jak Wierd Duk, Bart Nijman albo Jan Dijkgraaf, którzy zgadzają się, że Holandia z roku na rok coraz bardziej "ugina kolana".
Policja z niemieckiego miasta Fryburg ściga z kolei członków Ruchu Identarystów (Identitäre Bewegung), którzy zasłonili finansowane z miejskiej kasy oświetlenie z okazji Ramadanu banerem z napisem "Błogosławionego Wielkiego Postu!" i nazywa to aktem wandalizmu.
Ramadan w szkołach: deklaracja przynależności
Ramadan nie zawsze jest jednak czasem skupienia na swoim wnętrzu i okresem duchowego wyciszenia, choć wedle tradycji i zgodnie z hadisami (krótka opowieść relacjonująca czyny i słowa Mahometa, a także jego towarzyszy) podczas postu należy wstrzymywać się od wszelkich konfliktów i walk. Nauczyciele w Wiedniu (gdzie odsetek muzułmanów w szkołach podstawowych i średnich wynosi ponad 40 proc. wszystkich uczniów) raportują, że Ramadan poważnie utrudnia współżycie i naukę. Swoimi spostrzeżeniami podzielili się z austriackim dziennikiem "Heute".
Jak zauważyli rodzice oraz nauczyciele, muzułmańskie dzieci, które poszczą, "mdleją jedno po drugim". Większość cierpi również na bóle głowy i brzucha. Ich koncentracja spada na tyle, że w zasadzie od trzeciej godziny lekcyjnej można zapomnieć o nauczaniu, a zajęcia gimnastyczne w ogóle nie wchodzą w grę, bo poszczący mali wyznawcy Allaha są zbyt rozkojarzeni, drażliwi i skorzy do konfliktów czy kłótni.
Muszę robić wiele inaczej. Często pozwalam im uczyć się samodzielnie; tradycyjne nauczanie po prostu nie działa, nie przyswajają wystarczająco dużo
– powiedziała "Heute" jedna z nauczycielek.
Ramadan nie obowiązuje dzieci, ale jeśli w jednej klasie uczą się młodsi i starsi muzułmanie (którzy znaleźli się tam np. w wyniku powtarzania klasy), starsi wyśmiewają tych, którzy nie poszczą.
Presja rówieśników jest ogromna; jeśli nie poszczą, są prześladowani . Jeden chłopiec rozpakował swoją przekąskę, inni chłopcy wywierali na niego presję - następnego dnia on też się do nich przyłączył
– opisuje nauczycielka.
Co ciekawe, Islamska Wspólnota Religijna w Austrii wcale nie sprzeciwia się tego rodzaju praktykom. "Jeśli dziecko chce pościć, powinno pościć" - informowała organizacja za pośrednictwem austriackiego ministerstwa edukacji zaznaczając, że decyzja powinna być podjęta przez dziecko w porozumieniu z rodzicami.
Zjawisko odnotował również Mouhanad Khorchide, kierownik Centrum Teologii Islamskiej Uniwersytetu w Münster, który stwierdził, że niektórzy młodzi ludzie działają wtedy jak swego rodzaju policja religijna, a fakt poszczenia jest instrumentalizowany przez niektórych młodych mężczyzn. Ramadan staje się w ich pojęciu okazją, by udowodnić swoją fizyczną wytrzymałość i rzekomą wyższość religijną, a także zadeklarować swoją przynależność do grupy.