Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Przeprosiny za Wołyń. SPECJALNIE DLA NAS komentuje ks. Isakowicz-Zaleski

Chrześcijańska ocena zbrodni wołyńskiej domaga się od nas jednoznacznego potępienia i przeproszenia za nią – napisali zwierzchnicy Kościołów z Polski i Ukrainy we wspólnej deklaracji. Metropolici zaapelowali o wzajemne przebaczenie win i pojedna

Autor:

Chrześcijańska ocena zbrodni wołyńskiej domaga się od nas jednoznacznego potępienia i przeproszenia za nią – napisali zwierzchnicy Kościołów z Polski i Ukrainy we wspólnej deklaracji. Metropolici zaapelowali o wzajemne przebaczenie win i pojednanie obu narodów. - Nie padło niestety słowo "ludobójstwo", choć w porównaniu do pojednania polsko-rosyjskiego widzę pewne pozytywne zmiany - mówi portalowi niezalezna.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Uroczyste podpisanie deklaracji związanej z 70. rocznicą zbrodni wołyńskiej odbyło się w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie. Podpisy złożyli: abp Światosław Szewczuk w imieniu Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, abp Józef Michalik w imieniu Kościoła katolickiego w Polsce, abp Mieczysław Mokrzycki w imieniu Kościoła katolickiego na Ukrainie oraz abp Jan Martyniak, metropolita Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego w Polsce.

- Cieszę się, że dokument ten podpisano na terenie kościelnym, odmawiając przy tym modlitwę. Rok temu byliśmy świadkami żenującej sytuacji, gdy kościelny dokument wzywający do rozwijania dialogu i polsko-rosyjskiego pojednania podpisano na Zamku Królewskim, a abp Michalik nawet się nie przeżegnał. Tu jest więc ogromna zmiana na korzyść - mówi portalowi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, znany z walki o prawdę o ludobójstwie na Wołyniu.

Autorzy podpisanej dziś deklaracji wezwali Polaków i Ukraińców do "otwarcia umysłów i serc na wzajemne przebaczenie i pojednanie". Przypomniano słowa ukraińskiego kard. Lubomira Huzara, który powiedział w 2001 r., że "niektórzy synowie i córki Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego wyrządzili zło – niestety świadomie i dobrowolnie – swoim bliźnim z własnego narodu i innych narodów". "Jako zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego pragnę powtórzyć te słowa dzisiaj i przeprosić braci Polaków za zbrodnie popełnione w 1943 r." – podkreślił w deklaracji abp Szewczuk. 

W deklaracji zaznaczono także, że przeproszenia i prośby o wybaczenie wymaga "postawa tych Polaków, którzy wyrządzili zło Ukraińcom i odpowiadali przemocą na przemoc". "Jako przewodniczący Episkopatu Polski kieruję do braci Ukraińców prośbę o wybaczenie" – napisał w deklaracji abp Michalik.

- Niestety nie padło słowo "ludobójstwo". Również wczoraj strona kościelna zachowywała się tak, jakby bała się tego określenia. Używano eufemizmów "zbrodnia wołyńska", "tragedia wołyńska" itd. To niepokojące. Jeżeli nie zostaje powiedziana prawda, że było to ludobójstwo, to pojednanie będzie budowane na fałszywych podstawach - uważa ks. Isakowicz-Zaleski.

Kapłana niepokoi także jeszcze jedna sprawa. - Obecnie cerkiew grekokatolicka, a więc ta, która podlega abp. Szewczukowi, bierze czynny udział w gloryfikacji bandytów. Np. prominentny członek ukraińskiej delegacji, biskup grekokatolicki ze Lwowa Ihor Woźniak, sześć lat temu święcił pomnik Stepana Bandery i wychwalał UPA. Jest to więc jakaś schizofrenia. Zobaczymy zatem, czy ta wspólna deklaracja pozostanie tylko deklaracją, czy też zmieni się w czyny. 

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski dodaje: - Natomiast bardzo podobała mi się wypowiedź abp. Mieczysława Mokrzyckiego, który przypomniał, że po 70 latach nadal większość ofiar nie ma chrześcijańskiego pochówku, a ich kości są rozsypane. Dodam, że nie chodzi tu o żadne pomniki, lecz o zebranie szczątków i postawienie krzyży. Chwała Bogu, że mamy we Lwowie takiego arcybiskupa.

W lipcu mija 70. rocznica ludobójstwa, w wyniku którego na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-45 zginęło przynajmniej 100 tys. Polaków, zamordowanych przez oddziały Ukraińskiej Armii Powstańczej i miejscową ludność ukraińską.

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane