Zastępca Prokuratora Generalnego prok. Michał Ostrowski został postawiony przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG. Wśród postawionych mu zarzutów znalazła się kwestia "publicznego prezentowania nieprawdziwych oświadczeń dotyczących rzekomego szykanowania i naruszania praw pracowniczych prokurator Prokuratury Okręgowej w Białymstoku".
Chodzi o śmierć 47-letniej prokurator Ewy Fiedorowicz, o której prok. Ostrowski wspominał na antenie Telewizji Republika. Prok. Ostrowski nie przesądzał o niczyjej winie, ale sugerował jedynie, że sprawa wygląda na mobbing.
"Prowadzone postępowanie oczywiście nie ma na celu procesowego stwierdzenia, czy do naruszenia praw pracowniczych faktycznie doszło. To »dyscyplinarka« w sprawie słów i granic wolności wypowiedzi prokuratora. Tym niemniej uprawdopodobnienie lub sfalsyfikowanie tezy o mobbingu ma decydujące znaczenia dla oceny postawy Zastępcy Prokuratora Generalnego" - podkreślił Jakub Pilarek z Radia Wnet relacjonując wtorkowe posiedzenie.
Mocne zeznania
Na sali podczas zeznań pojawiły się emocje i łzy. Zeznania złożyła była Prokurator Regionalna w Białymstoku Elżbieta Pieniążek, prywatnie przyjaciółka Ewy Fiedorowicz, która skierowała w sprawie śmierci pismo do Wydziału Spraw Wewnętrznych z sugestią zbadania, czy nie zostało popełnione przestępstwo nieumyślnego spowodowania śmierci.
Publicznie padły kwestie, które wcześniej poruszone były w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.
Zobacz całość rozmowy "Zdeptali ją, przeszli się po niej...". Prokurator Ewa Fiedorowicz, która padła ofiarą szykan, nagle zmarła!
Prok. Pieniążek opisała sytuację, która rozpoczęła się już w styczniu 2024 roku. Prok. Fiedorowicz została odwołana z delegacji w prokuraturze regionalnej bez zachowania przysługującego jej 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia i od razu skierowana do prokuratury okręgowej.
"Niemal od razu po podeptaniu uprawnienia prokuratorki do okresu wypowiedzenia spadł na nią kolejny cios w postaci przyznania jej do referatu kilku spraw po innych prokuratorach z działki vatowsko-karnoskarbowej, o której nie miała pojęcia. Wśród nich były postępowania toczące się od 8-9 lat, liczące sobie kilkaset tomów, w których konieczne było szybkie podjęcie decyzji procesowych" – czytamy w relacji.
"Ci, którzy przyjęli awans od PiS-u nie zasługują na szacunek"
Zdaniem przyjaciółki, prokurator była przytłoczona nową sytuacją i obawiała się popełnienia błędu na nieznanym jej gruncie gospodarczym, co mogłoby skutkować dla niej postępowaniem dyscyplinarnym.
Do dzisiaj mam takie myśli, że gdybym nie wzięła jej w delegację, to nikt by tak jej nie uprzykrzył życia i ona by żyła
– powiedziała prok. Pieniążek.
Wspominając rozmowę z przyjaciółką opowiedziała o sytuacji, która ją zszokowała. Podczas rozmowy z Zastępcą Prokuratora Okręgowego w Białymstoku Joanną Dąbrowską prok. Fiedorowicz miała powiedzieć, że wszyscy prokuratorzy zasługują na szacunek.
I wtedy Pani Dąbrowska miała - tak jak mi Ewa mówiła - powiedzieć, że ci, którzy przyjęli awans od PiS-u nie zasługują na szacunek
– zeznała nie mogąc ukryć łez.
Łzy i emocje na sprawie dyscyplinarnej Zastępcy Prokuratora Generalnego Michała Ostrowskiego @OstrowskiProk
— Jakub Pilarek (@JakubPilarek) March 4, 2026
We wtorek w trakcie poruszających zeznań prokuratorki Elżbieta Pieniążek i Krystyna Ciwoniuk naświetliły sprawę śmierci prokurator Ewy Fiedorowicz. Czy @OstrowskiProk… pic.twitter.com/XiKEjAyzwI