Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Trzeba być frajerem..." kontra "porozmawiajmy". Członek rządu Tuska o zmiennej postawie Czarzastego

W ostatnim wywiadzie, Włodzimierz Czarzasty stwierdził, że "nie wie, jakim trzeba być frajerem, żeby nie wziąć 180 miliardów złotych" - w kontekście SAFE. Była to odpowiedź na pytanie o ewentualne weto prezydenta Karola Nawrockiego. "Dzisiaj nie powinniśmy takich słów używać w stosunku do głowy państwa. Myślę, że on też by się obraził czy poruszył, gdyby ktoś takich słów wobec niego użył" - ocenił członek rządu - minister rolnictwa, Stefan Krajewski.

Autor:

Sejm zaakceptował w piątek cztery senackie poprawki do ustawy wdrażającej program unijnych pożyczek na dozbrojenie SAFE. Poprawki przewidują m.in. spłatę pożyczek spoza budżetu MON i ochronę antykorupcyjną projektu. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podpisał ustawę i skierował ją na biurko prezydenta. Karol Nawrocki będzie miał 21 dni na podjęcie decyzji w tej sprawie.

Obraża a za chwilę proponuje rozmowę

Dwa dni temu Włodzimierz Czarzasty udzielił wywiadu "Wirtualnej Polsce". W kontekście konfliktu na Bliskim Wschodzie, rozmowa zeszła na temat SAFE. Decyzja prezydenta - o tym, czy podpisze ustawę, czy postanowi ją zawetować, wciąż stoi pod znakiem zapytania. Niemniej, Czarzasty, rzucił taką wypowiedź: 

"Bardzo bym się zdziwił, gdyby prezydent nie podpisał tej ustawy, bo to by była moim zdaniem działalność na szkodę państwa, wbrew interesom państwa polskiego. [...] Naprawdę nie wiem, jakim trzeba być frajerem, żeby nie wziąć 180 miliardów złotych w tej chwili, które jest dawane w perspektywie tam 40 czy 50 lat na poziomie 3 procent". 

Dalej stwierdził, że każda osoba blokująca te środki, będzie działała przeciwko polskiej racji stanu.

Zaledwie dzień później, Czarzasty opublikował w mediach społecznościowych "apel" do prezydenta. W materiale, wzywa głowę państwa do rozmowy. Tym razem, nie pada słowo "frajer". 

O zmienność postawy marszałka Sejmu został dziś zapytany na antenie Republiki Stefan Krajewski, minister rolnictwa w rządzie Donalda Tuska. 

"Czarzasty powinien wycofać się z tych słów?" - brzmiało pytanie.

Myślę, że tak. Dzisiaj nie powinniśmy takich słów używać w stosunku do głowy państwa. Myślę, że on też by się obraził czy poruszył, gdyby ktoś takich słów wobec niego użył. 

– odparł Krajewski.

Na pytanie, czy marszałek "przegiął", Krajewski wskazał:

"Myślę, że te słowa nie powinny paść. Ja też byłem niezadowolony z rozstrzygnięć prezydenta chociażby odnośnie ustawy o aktywnym rolniku, ale takich słów nie użyłem. Próbowałem pana prezydenta w jakiś sposób usprawiedliwić nawet, mówiąc, że to bardziej może rola doradców".

W jego ocenie - "powinniśmy rozmawiać, bo widzimy, jak poważne zagrożenia są na horyzoncie. Naprawdę - czas zakończyć tę naszą polsko-polską wojenkę, bo widzimy, co się dzieje wokół nas".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Republika

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane