"Śmieszy mnie trochę, kiedy stare lisy, siedzące w polityce wiele lat, organizują marsz antyrządowy i przedstawiają go jako spontaniczny protest obywatelski" – mówi premier Mateusz Morawiecki w najnowszym odcinku swojego podcastu. Jak dodał - "kiedy pan Tusk i jego świta będą urządzali karnawał w Warszawie, rząd PiS będzie udowadniał, na czym polega prawdziwa polityka".
Szerokopojęta Platforma Obywatelska, bo nie można mówić tu tylko o jej członkach, ale i oddanych zwolennikach czy mediach, to środowisko, które na przestrzeni ostatnich dni pokazało poziom chamstwa wybity ponad wszelką skalę. Dlaczego? Bo emocje przed marszem, notabene organizowanym dziś przez jej lidera - Donalda Tuska - sięgnęły zenitu. Jak nie nawoływanie do przemocy i agresji w wykonaniu Andrzeja Seweryna, to wulgarne i obrzydliwe hasła zrzeszonych z PO - Władysława Frasyniuka i Zbiginesa Hołdysa, czym pochwalili się na Twitterze...
"Drogie dziecko, pamiętaj, twoje zadanie jest im przypier....ć. (…) Tym wszystkim Trumpom, Kaczyńskim, Orbanom pier....nym trzeba przypier....ć." - mówił na ujawnionym dziś nagraniu aktor Andrzej Seweryn. Ten sam pogromca "faszystów" przypochlebiał się do komunistycznego zbrodniarza Czesława Kiszczaka i nawoływał, by pojednać się z putinowską Rosją.