Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"To prowokacja wobec wierzących". Politycy PiS mocno o szkodliwym projekcie rządu Tuska [WIDEO]

- To nie jest wykonanie wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, lecz uderzenie w wolność religijną - tak politycy PiS ocenili rządowy projekt zmian w art. 196 Kodeksu karnego. Podczas konferencji prasowej skrytykowali propozycję zniesienia kary pozbawienia wolności za obrazę uczuć religijnych, wskazując, że osłabia ona ochronę osób wierzących.

Autor:

Kontrowersyjny projekt rządu ws. obrazy uczuć religijnych 

Posłowie PiS zorganizowali wraz z przedstawicielem Ordo Iuris konferencję, na której odniesiono się do planowanych przez rząd zmian w art. 196 Kodeksu karnego, dotyczących obrazy uczuć religijnych. Projekt zakłada zniesienie kary pozbawienia wolności za to przestępstwo.

Niedawno opinią publiczną wstrząsnęły wydarzenia z Kielna, gdzie w jednej ze szkół nauczycielka wyrzuciła krzyż z sali lekcyjnej do kosza. W trakcie konferencji zaprezentowano nową propozycję zmian w art. 195 i 196 Kodeksu karnego, zakładającą doprecyzowanie znamion przestępstw oraz wzmocnienie ochrony wolności religijnej. Zapowiedziano również działania mające na celu powrót do prac nad obywatelskim projektem ustawy w obronie chrześcijan.

Wolność jest fundamentem naszego państwa, można powiedzieć. Ale nie może być tak, że wolność pewnej grupy społecznej, miażdżącej większości naszego społeczeństwa, dzisiaj jest zagrożona. Chcielibyśmy się odnieść do projektu rządowego, który jest już na stronach Rządowego Centrum Legislacyjnego. Chodzi o zmianę artykułu 196, który ma być niejako wykonaniem wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W istocie nim nie jest, natomiast w istocie uderza on w między innymi fundamentalną zasadę wolności religijnej poprzez to, że zmienia ten przepis w taki sposób, żeby wyłączyć jedną z sankcji. Chodzi o karę pozbawienia wolności. Dzisiaj, szanowni państwo, żyjemy w czasach, w których są ataki na kościoły, pbiekty, gdzie sprawowane są obrzędy religijne na symbole religijne

– powiedział Michał Wócjik.

"Mówimy stanowcze nie" 

Poseł PiS podkreślił, że proponowane przez rząd zmiany "osłabią wolność człowieka". 

My w zakresie artykułu 196 swego czasu przygotowywaliśmy inicjatywę obywatelską. I chcę państwu powiedzieć, że pod tą inicjatywą obywatelską, mającą na celu doprecyzowanie między innymi tego przepisu, żeby doprecyzować znamiona tego przestępstwa, żeby bronić wolności religijnej, żeby nie było takiej sytuacji, żeby nie było dowolności w atakach pod płaszczem niby wolności człowieka na symbole religijne, na uczucia religijne, na wolność religijną, przyjęliśmy taką inicjatywę, którą podpisało kilkaset tysięcy ludzi. Setki tysięcy ludzi podpisało się pod tą inicjatywą. Ona została przez ten parlament wyrzucona do kosza. Dlatego dzisiaj mówimy temu stanowczo nie

– oznajmił.

Jego zdaniem rząd "w sposób kłamliwy próbuje wykorzystać wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i dokonuje prowokacji w istocie wobec chrześcijan, wobec ludzi wierzących".

To jest prowokacja, bo nie doprecyzowuje znamiona, tylko wyłącza jedną z sankcji, czyli karę pozbawienia wolności, która i tak rzadko była orzekana, bardzo rzadko

– stwierdził.

Sebastian Kaleta przypomniał, iż sytuacja z Kielna "zszokowała miliony Polaków, którzy domagali się wyjaśnienia i w razie potwierdzenia doniesień o tym, co się tam wydarzyło, o po prostu wyciągnięcie odpowiedzialności".

Ale okazało się, że wraz z zainteresowaniem opinii publicznej tą sprawą, doszło do takiego zainteresowania się sprawą organów ścigania, który budzi bardzo poważne wątpliwości. W szczególności sytuacja, w której można odnieść wrażenie, że służby państwowe próbowały wyizolować dzieci od ich rodziców, żeby prowadzić postępowanie, co w oczywisty sposób jest niezgodne z procedurą karną. Rodzice zostali pozbawieni prawa do reprezentowania swoich dzieci podczas przesłuchań. Sytuacja, w której policja przychodzi do szkoły, nie pozwala rodzicom na to, żeby byli obecni podczas przesłuchań dzieci, jest po pierwsze złamaniem prawa, po drugie jest ze złamaniem pewnej elementarnej zasady postępowania karnego, żeby dziecko nie było w tym postępowaniu, niezależnie w jakiej roli występuje, w tym przypadku w charakterze świadka, pozbawione opieki, żeby nie było pozostawione samo sobie. I ta sytuacja, ta presja bardzo szybko wykreowana przez organy państwa na to, żeby te dzieci przesłuchać w taki sposób, wskazuje, że być może poszło zainteresowanie z góry, by właśnie w tym duchu, o którym mówił minister Wójcik, czyli tak naprawdę zezwolenia na obrażanie, w szczególności religii chrześcijańskiej, żeby organy naszego państwa pobłażały na tego typu incydenty

– oświadczył.

Poseł Dariusz Matecki ostrzegł, iż "dzisiaj rząd Donalda Tuska chce usunąć możliwość wsadzenia kogoś do więzienia za znieważanie kogoś ze względu właśnie na wyznawaną wiarę, za znieważanie przedmiotu czci religijnej".

A to nie chodzi też tylko o to, żeby kierować ludzi do więzienia za to. Chodzi o to, żeby państwo pokazywało wartości. Jeśli jest taki przepis prawny, to znaczy, że państwo broni wolności religijnej. I my za tym jesteśmy, żeby to nie pozostawało bezkarne

– doprecyzował.

"Drastyczna rozbieżność" 

Dr łukasz Bernaciński, Członek Zarządu Ordo Iuris, wskazał, iż "dzisiaj kończy się proces opiniowania rządowego projektu ustawy, który znosi karę pozbawienia wolności za obrazy uczuć religijnych".

W sytuacji, w której coraz częściej dochodzi do aktów chrystianofobii, w sytuacji, w której pluje się na chrześcijan, w której walczy się z krzyżem. W szkołach zdejmuje się krzyż, a nawet nakazuje się uczniom własnoręczne zdjęcie tego krzyża. Wbrew ich woli, wbrew ich poglądom, rząd występuje z projektem, którym puszcza oko do wszystkich osób, które chciałyby dokonywać tego rodzaju naruszeń. Pokazuje im: „Nie będziemy was za to ścigać. Nasz rząd będzie obniżał kary i będzie pilnował tego, żeby prawo było nieefektywne”. Stanowisko Instytutu Ordo Iuris wobec tego projektu jest skrajnie negatywne. Nie uwzględnia on kontekstu społecznego. Tego, że w całej Europie dochodzi do coraz większej ilości ataków motywowanych religijnie, motywowanych nienawiścią wobec chrześcijan. Coraz częściej dochodzi także do takich sytuacji w Polsce

– powiedział.

W jego opinii "mamy drastyczną rozbieżność między oficjalnymi statystykami policyjnymi, które wykazują w zeszłym roku jeden taki przypadek, a tymi statystykami, które raportują chociażby do OBWE organizacje pozarządowe, wskazując, że takich przypadków było kilkadziesiąt, nawet sto kilkadziesiąt, w zależności od tego, jak je kwalifikować".

Pzygotowaliśmy petycję, którą możecie Państwo znaleźć pod adresem internetowym www.wobroniechrześcijan.org, która wzywa wszystkich posłów, wszystkich partii politycznych do zaprzestania pracy nad projektem rządowym, do jego wycofania z planów ustawodawczych rządu, ale także powrotu właśnie do tamtego projektu, do projektu w obronie chrześcijan, który był właściwym kierunkiem reformy prawa, który zwiększał wymiar kary, ale przede wszystkim doprecyzowywał prawo i usprawniał procedurę, co przekłada się na świadomość każdego sprawcy, że nie pozostanie bezkarny, a przez to prawo realizuje swoją funkcję, którą jest odstraszanie od popełniania przestępstw, a nie tylko ich penalizowanie po fakcie

– podsumował.

Autor:

Źródło: x.com, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane