Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sprawa krzyża w szkole w Kielnie. Uczniowie mają zostać przesłuchani bez obecności rodziców

Skandaliczne zachowanie nauczycielki ze szkoły z Kielna, która na oczach dzieci wyrzuciła do kosza krzyż jest badane przez prokuraturę. W ramach prowadzonego postępowania nieletni uczniowie mają zostać przesłuchani. Policja przekazał rodzicom, że odbyłoby się to w szkole bez obecności rodziców. Sprawę skomentował Tomasz Sakiewicz.

Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o sytuację, do której doszło w grudniu w szkole w Kielnie. Nauczycielka podczas zajęć zażądała zdjęcia krzyża ze ściany, a gdy nikt nie zareagował na oczach klasy wyrzuciła go do śmietnika.

Wydarzenia wzburzyły lokalną społeczność, która domagała się wyjaśnienia zajścia i wyciągnięcia konsekwencji. Dzięki determinacji uczniów i ich rodziców niewyjaśniana sprawa zyskała zainteresowanie mediów, a pod szkołą podczas demonstracji zgromadzili się nie tylko lokalni mieszkańcy, ale także przedstawiciele organizacji, które przybyły setki kilometrów, by okazać solidarność i wsparcie dla młodych obrońców krzyża.

Prokuratura rozpoczęła procedowanie w sprawie zawiadomienia. Mec. Jerzy Kwaśniewski przekazał na platformie X informację o tym, że rodzice uczniów zostali poinformowani przez policję, że ich dzieci będą przesłuchiwane na terenie szkoły bez udziału rodziców. - Policjanci naciskają, żeby rodzice się tam nie pojawili. To oczywiste naruszenie gwarancji praw dziecka, gwarancji procesowych rodziców, praw rodzica, praw dziecka - wymieniał prawnik.

Dodał, że skandaliczne wezwania policji zostały przekazane jedynie ustnie przez telefon, bez pisemnego potwierdzenia.

Jest reakcja pełnomocnik

Podkreślił, że w efekcie dzieci będą przesłuchiwane dzisiaj na terenie szkoły w sposób nieważny. Trzeba będzie te czynności powtarzać. Idę o zakład, że prokuratura tego odmówi i w efekcie będą ustawione zeznania dzieci pod wersję ustaloną na prokuraturze. 

Zaapelował do gwałtownego protestowania w tej sytuacji i stanięcia po stronie dzieci i ich rodziców.

"Jako pełnomocnik części spośród rodziców uczniów z Kielna wysłałam do prokuratury żądanie zaniechania przesłuchania dzisiaj dzieci z uwagi na rażące naruszenie w ten sposób praw rodziców i dzieci. W przeciwnym razie będziemy domagać się powtórzenia czynności" - poinformowała mec. Magdalena Majkowska.

Jak w czasach PRL?

"Jesteśmy po prostu w PRL-u" - skwitował mec. Kwaśniewski.

Tomasz Sakiewicz komentując sprawę w rozmowie z portalem Niezalezna.pl odniósł się do sytuacji, która spotkała go osobiście w 1985 roku. 

- Wtedy Służba Bezpieczeństwa przyszła po mnie do liceum, żeby mnie zatrzymać i przesłuchać. Dyrektor szkoły zażądała obecności rodziców. Wtedy nawet SB się podporządkowała. Dzisiaj w Kielnie policja uznała, że może przesłuchać dzieci bez rodziców - stwierdził prezes Telewizji Republika.

Źródło: niezalezna.pl, x.com

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane