Szef Kancelarii Sejmu odpowiada za organizację pracy Sejmu, w tym za bezpieczny obieg dokumentów, co czyni dostęp do materiałów niejawnych niezbędnym. Sprawuje także pieczę nad Kancelarią Tajną –wyodrębnioną komórkę organizacyjną, odpowiedzialną za rejestrowanie, przechowywanie, obieg i wydawanie materiałów niejawnych (o klauzuli „tajne” lub „ściśle tajne”) osobom uprawnionym.
Jak wynika z ustaleń portalu Niezależna.pl, kierujący Kancelarią Sejmu od 24 listopada 2025 roku Marek Siwiec do tej pory nie posiada poświadczenia bezpieczeństwa NATO i UE wydanego przez ABW. Stosownego poświadczenia nie ma też jego zastępca.
"Zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski"
O komentarz do sprawy portal Niezależna.pl poprosił płk Marka Utrackiego, byłego wiceszefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW).
Brak poświadczenia bezpieczeństwa dla szefa Kancelarii Sejmu to kolejny niepokojący sygnał ze struktur państwa co do bezpieczeństwa polskich informacji niejawnych.
– wskazuje nasz rozmówca.
Należy przypomnieć, że ustawa o Ochronie Informacji Niejawnych jest zerojedynkowa. Dostęp do informacji niejawnych mają jedynie osoby uprawnione, dające rękojmię zachowania tajemnicy, posiadające poświadczenie bezpieczeństwa oraz przeszkolone w tym zakresie. Niektóre osoby mają dostęp do informacji niejawnych z mocy prawa, lecz szef Kancelarii Sejmu się do takich osób nie zalicza.
– mówi ekspert.
Zachodzi więc pytanie: czy szef Kancelarii od chwili powołania taki dostęp miał np poprzez zgodę na dostęp bez poświadczenia? Istnieje taki wyjątek, kiedy kierownik jednostki organizacyjnej może w wyjątkowych sytuacjach wydać pisemną zgodę na dostęp do informacji niejawnych. Jednak doszło by tu do sytuacji, kiedy Marszałek Sejmu, który od ponad 20 lat nie przechodził procedury pełnej weryfikacji przez polskie służby specjalne oraz który ma niewyjaśnione kontakty z obywatelami Rosji, powiązanymi z Kremlem, nadaje takie uprawnienia podległym urzędnikom. Mam nadzieje, że do takiej sytuacji nie doszło. Ale sprawa ta powinna zostać zweryfikowana przez ABW.
– dodaje.
Kluczowe osoby w państwie powinny być przejrzyste
Należy przypomnieć, że ustawa o Ochronie Informacji Niejawnych stanowi, że informacje niejawne są kluczowym elementem bezpieczeństwa państwa, których nieuprawnione ujawnienie spowodowałoby szkodę dla Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności dla jej suwerenności, niepodległości, integralności terytorialnej, bezpieczeństwa państwa lub jego obywateli. Dlatego ich ochrona obwarowana jest tak licznymi procedurami" – przypomina były wiceszef SKW.
I dlatego urzędnik, który ma mieć takie poświadczenie, musi przejść szczegółowe postępowanie sprawdzające, które ma na celu ustalenie, czy dana osoba daje rękojmię zachowania tajemnicy. Takie postępowanie jest wielostopniowym procesem badawczym, podczas którego właściwe służby państwowe weryfikują kandydata pod kątem jego historii i przeszłości – sprawdzana jest nie tylko karalność wnioskodawcy, ale też kontakty z osobami z zagranicy czy przynależność do organizacji, które mogą stanowić zagrożenie dla kraju, sytuacji finansowej wnioskodawcy – płynność finansowa i brak poważnych zadłużeń jest istotny, by uniknąć ryzyka, że dana osoba mogłaby stać się celem szantażu, jego kwestie osobiste – weryfikowane są wszelkie nałogi i inne słabości, które mogłyby wpłynąć na wiarygodność danej osoby. Celem procedury weryfikacyjnej jest zyskanie pewności co do całkowitej lojalności i odporności danej osoby na wszelkie próby szantażu czy korupcji.
– objaśnia nasz rozmówca.
Dlatego jeszcze raz chciałbym podkreślić, że kluczowe osoby w państwie, tj. Marszałek Sejmu i szef jego Kancelarii, powinni w tej sprawie być przejrzyści. Niestety, do tej pory Włodzimierz Czarzasty nie wyjaśnił swoich niepokojących powiązań z Rosjanami, zaś szef Kancelarii do tej pory pory nie złożył ankiety bezpieczeństwa. Biorąc pod uwagę najbardziej optymistyczny wariant tej sytuacji, w mojej ocenie jest to niepoważne traktowanie spraw związanych z tajemnicami państwowymi, a to oznacza, że jest to zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski.
– kończy.