Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Kotula i trudne pytanie o rozwody "małżeństw" jednopłciowych. "Zaskoczył mnie pan" [WIDEO]

Katarzyna Kotula, pełnomocnik Rządu do Spraw Równości, została dziś zapytana, czy pary jednopłciowe, które otrzymają w polskich urzędach transkrypcję aktów swoich "małżeństw" zawartych za granicą, będą mogły się w Polsce rozwieść. Polityk oznajmiła, że rozwody będą odbywać się "na zasadzie zwyczajnej", jednak gdy dopytano ją o szczegóły, nie potrafiła udzielić konkretnej odpowiedzi.

Autor:

Małżeństwa jednopłciowe 

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł w marcu br. o transkrypcji do polskiego rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa dwóch Polaków zawartego w 2018 r. w Berlinie. Sąd nakazał urzędowi stanu cywilnego dokonanie wpisu.

W ubiegłym tygodniu w Warszawie ich akt małżeństwa został – jako pierwszy akt małżeństwa jednopłciowego w Polsce – przeniesiony do rejestru w drodze transkrypcji. Od marca NSA nakazał transkrypcję aktów małżeństwa w sumie siedmiu par jednopłciowych. 

Kotula i pytanie o rozwody "małżeństw" jednopłciowych w Polsce

Katarzyna Kotula, pełnomocnik Rządu do Spraw Równości, została dziś zapytana w Radiu ZET, czy po transkrypcji pary jednopłciowe w Polsce będą mogły być nazywane małżeństwem. 

Oczywiście, że tak, no przecież to są małżeństwa. To jest małżeństwo

– oznajmiła.

Następnie padło pytanie, "czy pary jednopłciowe po transkrypcji mogą rozwieść się w Polsce". 

Myślę, że tak

– odpowiedziała Kotula.

Prowadzący dopytywał wówczas, w jaki sposób homoseksualiści będą mogli rozwieść się w Polsce. 

Zaskoczył mnie pan tym pytaniem. Na zasadzie zwyczajnej. Prywatne prawo międzynarodowe to reguluje

– powiedziała Kotula.

"Ale gdzie mają to zrobić? Zawarli związek małżeński w Niemczech, mogą w Polsce to zrobić? Nie muszą jechać do Niemiec, żeby się rozwieść?" - dopytywał prowadzący. 

Według mnie tak, ale powiem panu szczerze, że nie zastanawiałam się

– kontynuowała swój wywód Kotula.

Prowadzący dalej pytał: "Gdzie mają pójść? Do notariusza, do sądu, do którego sądu? Naprawdę pani tego nie rozważała? To jest jedna z kluczowych rzeczy". 

Ale dlatego, że pan redaktor wychodzi z założenia, że wszyscy się będą rozwodzić? Panie redaktorze, 30 lat żyję w stałym związku. Jeszcze się nie zdecydowałam na małżeństwo 

– powiedziała posłanka Lewicy.

Autor:

Źródło: radiozet.pl, x.com, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polityka