Pod koniec stycznia tego roku rząd Hiszpanii zatwierdził przepisy, które umożliwią uregulowanie statusu około pół miliona imigrantów, którzy przebywają nielegalnie w tym państwie. Rząd w Madrycie od dawna otwarcie mówi o wspieraniu kontrolowanej imigracji, która jest rzekomo korzystna dla dynamicznie rozwijającej się hiszpańskiej gospodarki. Partia Ludowa (PP), główne opozycyjne ugrupowanie w kraju, krytykuje politykę imigracyjną rządu.
Poczynania socjalistycznego obozu Pedro Sáncheza krytykują również niektórzy europosłowie, m.in. z Polski, którzy wskazują, że przyjmowanie takiej liczby migrantów to nie tylko sprawa Hiszpanii, ale całej Europy. Komentując decyzję europoseł PiS Jacek Ozdoba wprost pisał o niebezpieczeństwie z nią związanym.
- Pan przedstawiciel KE powiedział, że jeden z pięciu nielegalnych migrantów wyjedzie z Europy. My tak naprawdę nie rozmawiamy o tym, co wy sobie robicie tam w Hiszpanii. My rozmawiamy o tym, jak narażacie inne kraje europejskie! 17% populacji w Niemczech to migranci. Odpowiadają za 40% przestępstw. W Szwecji 20% populacji odpowiada za 30% przestępstw. Chcecie sobie wziąć tych migrantów - okay, ale wychodzicie ze strefy Schengen. Nie macie prawa narażać innych krajów europejskich! Róbcie sobie co chcecie w Hiszpanii, ale zamykacie wtedy granice i nie wpuszczanie ani nie wypuszczacie tych nielegalnych imigrantów - napisał Ozdoba na platformie X po debacie w sprawie migracji.
Przyjmowanie cudzoziemców było jednym z tematów rozmów podczas IX Polsko-Hiszpańskiego Forum Parlamentarnego. Obrady zakończyły się przyjęciem wspólnego dokumentu potwierdzającą wolę dalszego pogłębiania współpracy między oboma krajami. Po spotkaniu marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oznajmił, że Hiszpania może być wzorem dla Polski. Właśnie w kwestii... podejścia do migracji.
"Bardzo wielu rzeczy Polska mogłaby się od Hiszpanii w tej materii nauczyć (...). Wyobraźcie sobie państwo, że jest kraj, który przyjmuje pół miliona migrantów i traktuje tych ludzi jako szansę, a nie jako zagrożenie. Można doprowadzić do tego, że dzięki temu przychód budżetowy i rozwój kraju jest większy niż bez tego. To mądra polityka, którą Hiszpania pokazuje jak zrobić, naprawdę jest z czego się uczyć"
– powiedział Czarzasty.
Warto zaznaczyć, że niebezpieczeństwie związanym z przyjmowaniem przez Hiszpanię ogromnej liczby migrantów mówią również tamtejsi policjanci. - Nie ma możliwości weryfikacji tożsamości ani prawdziwego pochodzenia [migrantów]. Te środki sprzyjają mafiom i nasycają nasze granice - alarmował Krajowy związek zawodowy policji Sindicato Unificado de Policía (SUP).