Dyskusja w Senacie o pożyczce SAFE
Dziś Senat zajął się ustawą o pożyczce SAFE. Senator PiS Wojciech Skurkiewicz podczas swojego wystąpienia szczegółowo wyjaśnił, dlaczego ustawa w takim kształcie stanowi znaczne zagrożenie dla suwerenności Polski.
W polskim prawodawstwie są mechanizmy, które dają możliwość korzystania z różnych rozwiązań, również dłużnych, aby wspierać bezpieczeństwo, obronę narodową, modernizację techniczną. Fundusz Wsparcia sił Zbrojnych, który zresztą jest w tej ustawie także przywołany, daje nam taką możliwość, aby zaciągać pożyczki oraz emitować obligacje. Wczoraj na posiedzeniu połączonych komisji przedstawiciel Ministerstwa Finansów powiedział, że ostatnie obligacje, które były sprzedawane, m.in. w euro, były na poziomie rentowności 2,5 proc., a maksymalnie może to być 4,5 proc. Proszę mi wytłumaczyć, o co tak naprawdę chodzi?
– powiedział.
Senator PiS o ustawie o SAFE: "Jest wiele kontrowersji"
Senator przypomniał, że "mamy możliwość korzystania ze środków finansowych, zaciągania pożyczek i kredytów - możemy w stu procentach decydowania o tym, na co te środki będą wydawane, gdzie będziemy lokować zamówienia".
Państwo tego nie przyjmujecie do wiadomości, odbieracie suwerenność w kwestiach finansowych dotyczących bezpieczeństwa i obronności. Chodzi o to, że chcecie nas związać z kredytem z Unii Europejskiej na 45 lat. Oprocentowanie tego kredytu nie jest stałe – będzie ono każdego roku ustalane. Oprócz tego, że stopa kredytowa będzie zmienna, to kluczowe znaczenie będzie miał rating państwa, któremu udzielono tego kredytu. Polska ma przecież możliwość korzystania z instrumentu, który ustawa o obronie ojczyzny nam daje. Możemy emitować obligacje, decydować na jaki czas i w jakiej wysokości te środki finansowe pozyskiwać
– oznajmił.
Przypomniał też o ujawnionej przez portal Niezależna.pl informacji, iż "firma, którą zarządza były poseł KO Paweł Poncyliusz, ma ponoć otrzymać 20 mld zł".
W tym dokumencie nie ma żadnych szczegółów, które wskazywałyby, że ten dokument może mieć klauzulę zastrzeżoną. Są wymienione tylko dwie firmy – a gdzie reszta? Naprawdę nie chcecie poinformować opinii publicznej o firmach, które będą z tych środków korzystać? Nie otrzymaliśmy przed posiedzeniem komisji informacji niejawnych, które są kluczową kwestią projektu SAFE
– powiedział Skurkiewicz.
W jego opinii "jest wiele kontrowersji, chociażby zasada warunkowości, która może służyć do tego, żeby konserwatywny rząd przywoływać do porządku".
Chcecie mieć narzędzie, by strofować i dyscyplinować przyszły rząd, który w 2027 roku będzie decydował o kluczowych kwestiach naszej ojczyzny. Jeśli tak nie jest, to wytłumaczcie obywatelom, dlaczego Węgry wykluczono obecnie z programu SAFE. A to dlatego, że na Węgrzech za kilka tygodni będą wybory. [...] Zasada warunkowości jest nieakceptowalna. Będziemy zgłaszać preambułę do ustawy, aby chociaż w ten sposób zminimalizować zagrożenia.
– podsumował.