Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Obiecanki Tuska ws. SAFE a rzeczywistość. Pełnomocnik rządu wysypała premiera [WIDEO]

Donald Tusk niedawno przekonywał, że "ponad 80 proc. środków z programu SAFE wydane zostanie w polskim przemyśle zbrojeniowym". Tymczasem pełnomocnik rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zdradziła, że za "polską" zgodnie z założeniami programu będzie uznawana każda firma, która produkuje w Polsce oraz zatrudnia tu pracowników. - Nie musi być to firma ze stuprocentowym polskim kapitałem - oznajmiła.

Autor:

Pożyczka SAFE 

Unijny mechanizm SAFE, wprowadzony w 2025 roku w ramach inicjatywy „Readiness 2030”, to fundusz pożyczkowy o łącznej wartości 150 mld euro, którego celem jest zwiększenie potencjału obronnego Unii Europejskiej. Do tej pory nie określono szczegółowych zasad dotyczących oprocentowania ani harmonogramu spłaty zobowiązań.

Aby uzyskać finansowanie, należy spełnić wymóg tzw. European Content - co najmniej 65% komponentów musi pochodzić z państw członkowskich UE. Rozwiązanie to ma wspierać strategiczną autonomię Wspólnoty, jednak w praktyce ogranicza dostęp podmiotów spoza UE (m.in. z Korei Południowej czy Stanów Zjednoczonych).

Instrument SAFE funkcjonuje na podstawie prawa unijnego i objęty jest mechanizmem warunkowości. Donald Tusk przekonywał niedawno, że ponad 80 proc. środków z programu SAFE wydane zostanie w polskim przemyśle zbrojeniowym".

Pełnomocnik rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka została zapytana w Radiu Zet o wątpliwości dotyczące tego, jakie podmioty będą mogły otrzymać środki oraz czy zapowiadane wsparcie dla "polskiego przemysłu zbrojeniowego" oznacza wyłącznie firmy z polskim kapitałem. 

Na dzień dobry mechanizm SAFE wymusza na nas kapitał europejski. To od tego zacznijmy. Czyli przede wszystkim to musi być firma europejska. To co my dokładamy, czyli mówimy ile chcemy wydać w polskim przemyśle zbrojeniowym. Dla nas jest to, i to o tym mówił pan premier Kosiniak, jeśli firma produkuje na terenie Polski, płaci podatki w Polsce, zatrudnia Polaków, my ją kwalifikujemy jako polską

– oznajmiła.

Pytana, czy oznacza to, iż firmy te nie będą musiały mieć polskiego kapitału, odparła: "Nie, znaczy ważne, że wpływa na naszą gospodarkę".

I wypełniają założenia mechanizmu SAFE, czyli system zarządzania jest w rękach Europejczyków, czyli własność intelektualna co do produktów jest też europejska.  Bo tu mamy też tych szereg uwarunkowań. [...] Nie musi być to firma ze stuprocentowym polskim kapitałem

– powiedziała.

Autor:

Źródło: x.com, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane