"Frankfurter Allgemeine Zeitung" w relacji z wizyty podsumował, że w Polsce jest silna gospodarka i słaby rząd. Wywodzący się z socjaldemokratycznego ugrupowania (SPD) tworzącego koalicję rządową w Nimczech Lars Klingbeil jest jednocześnie ministrem finansów i zastępcą Friedricha Merza.
Do Warszawy przybył na spotkanie ze swoim rządowym odpowiednikiem Andrzejem Domańskim. Niemieckie media oceniły, że Klingbeil miał zebrać inspirację do tego, by poprawić sytuację swojego kraju. „Podczas gdy w Niemczech dobrobyt znajduje się w fazie zastoju, gospodarka po wschodniej stronie granicy rozwija się dynamicznie” - podkreślił dziennikarz „FAZ”. „Polski wzrost gospodarczy może być dla Niemiec bodźcem” - napisano dalej.
"Silna gospodarka i słaby rząd"
Jednak wnioski nie są tak pozytywne. Polska jest obecnie na poziomie, który nie pozwala na przyjęcie, zgodnie kryterium z Maastricht, unijnej waluty euro. Powodem jest zbyt wysoki deficyt.
"FAZ" zwrócił także uwagę na zaproszenie Polski przez Donalda Trumpa na spotkanie grupy 20 najbogatszych państw. Jednak zapowiedziany udział w szczycie G20 uznano nie za sukces rządu, ale prezydenta Karola Nawrockiego. Podkreślono, że mimo, że nie należy do formacji Prawa i Sprawiedliwości, podobnie jak jego poprzednik Andrzej Duda jest na „ostrym kursie przeciwnym do proeuropejskiego rządu Donalda Tuska”.