Konferencja prezesa NBP ws. programu Sejf
Dziś odbyła się konferencja prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego dotycząca programu "Sejf 0 procent".
Chciałbym przedstawić Państwu więcej szczegółów dotyczących propozycji, które przedstawiliśmy panu prezydentowi i panu premierowi. Dzieje się to w szczególnych okolicznościach, w pewnym zamieszaniu medialnym. Jak mówiłem na pierwszej konferencji prasowej z prezydentem, zastrzegając się, że szczegóły przedstawię na spotkaniu z premierem, mimo tego setki osób uważały za stosowne, aby to komentować. Mamy do czynienia z nieprawdopodobnym zamieszaniem, pomyleniem pojęć, pokręceniem wszystkiego maksymalnie. Tak do dziś to wygląda
– oznajmił.
Prezes NBP zwrócił uwagę na wypowiedzi ekonomistów, którzy atakowali jego za to, że "NBP kupuje za dużo złota i gromadzi je nie wiadomo po co w takich ilościach, a teraz występują z wielkimi apelami, żeby broń Boże nie sprzedawać, bo ono jest absolutnie niezbędne w takiej ilości".
Działamy w warunkach wyższej racji stanu, w sytuacji potrzeby wzmocnienia szybkiego bezpieczeństwa Polaków. Opinia publiczna nie jest straszona przez rządzących, także przeze mnie. Wszyscy wyraźnie widzą ze strony rządzących – i prezydenta i premiera oraz wszystkich innych osób, że istnieje bardzo pilna potrzeba finansowania zbrojeń. Grożą nam konkretne rzeczy. Ostatni atak SA i Izraela na Iran przyspieszył wizję bezpośredniego zagrożenia wobec naszego najbliższego otoczenia
– powiedział.
Podkreślił też, że "NBP jako bank centralny jest odpowiedzialny za przechowywanie i zarządzanie polskimi rezerwami złota - złoto, jak inne aktywa rezerwowe, jest przeznaczone na realizację zadań realizowanych w interesie publicznym powierzonych bankowi".
Mamy różne dewizy, przede wszystkim dolary i euro a także złoto. To nie jest tak, że złoto z tego punktu widzenia jako element rezerw podlega innym regułom i prawom. Złoto można sprzedawać. Jedynym miejscem, gdzie złotem się obraca, handluje, jest Londyn. Dlatego w Londynie mamy najwięcej złota. Na koniec lutego 2026 roku dysponowaliśmy rezerwami dewizowymi o równowartości ponad biliona złotych. Złoto stanowi w tym równowartość 340 mld zł. Nasze zasoby złota wzrosły z 200 ton do 570 ton w ostatnich latach. Zakupy złota zintensyfikowaliśmy po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Od agresji rosyjskiej do dziś ilość złota radykalnie wzrosła. Obecnie mamy 570 ton. Równie ważna jest nasza pozycja, stabilność
– oświadczył.
Przypomniał także, że "NBP jest apolityczny".
Nie mieszam się do polityki. Tak apolitycznego prezesa nie było w ciągu ostatnich 30 lat
- powiedział prof. Glapiński.
Szef NBP: "Te propozycje nie wymagają zmiany żadnej ustawy"
Prezes NBP wskazał, że "nagromadziła nam się niezrealizowana wartość, niezrealizowany zysk na złocie wynoszący 197 mld zł, dlatego nasunęła mi się myśl, że coś trzeba zrobić, by to wykorzystać na rzecz obronności kraju".
Każdy patriotycznie nastawiony człowiek chciałby tego dokonać. Zarząd NBP jest wyposażony w uprawnienia, że może podejmować decyzje dotyczące zarządzania aktywami – nie musi pytać nikogo o zdanie, zgodnie z zasadą niezależności banku centralnego. Aktywa są w niezależnym zarządzie banku centralnego. Jest to zachodni standard. Jako zarząd NBP mamy pełną autonomię
– przypomniał.
Podkreślił też, że "jakiekolwiek działania i operacje wykonywane przez NBP będą dokonywane w zgodzie z przepisami prawa europejskiego, polskiego a także w granicach mandatu działania NBP".
Nigdy nic innego nie proponowaliśmy. Te propozycje nie wymagają zmiany żadnej ustawy, żadnego przepisu. Operacje, które zaproponowaliśmy w ramach rezerw, gdyśmy ich dokonali, nie będą sztucznymi operacjami księgowymi. Dodatkowo, operacje te nie uszczuplą rezerw dewizowych NBP
- wskazał.
W jego opinii to, co zaproponował NBP, "nie jest żadnym precedensem". Zwrócił też uwagę, że propozycja nie spotkała się z "zainteresowaniem" ze strony rządu.
Nie ma popytu na tego typu działanie. Może ten moment dopiero kiedyś nadejdzie
- stwierdził.
Wskazał, iż zakupione złoto "to nie jest zwykły zysk banku, to nadzwyczajna, jednorazowa, historyczna okazja".
Nagromadził się niezrealizowany zysk na złocie. To powinno być wykorzystane na cel narodowy, budowę silnej armii
- powiedział.
Dodał, iż bank centralny "jest gotowy".
Departamenty są gotowe, aby natychmiast rozpocząć prace. Nie musimy już nic więcej robić. Nie potrzebujemy żadnych regulacji czy uzgodnień z Europejskim Bankiem Centralnym. Można z tym ruszyć od razu
– podsumował.
Sejf - propozycja prezydenta i prezesa NBP
Wczoraj przedstawiono szczegóły prezydenckiego projektu "Sejf". Zgodnie z jego założeniami zyski Narodowego Banku Polskiego, które dotąd trafiały do budżetu państwa, miałyby zostać przeznaczone na finansowanie działań związanych z obronnością. Chodzi m.in. o zakup uzbrojenia i systemów obronnych, wyposażenia dla służb mundurowych odpowiadających za bezpieczeństwo państwa, a także o inwestycje w infrastrukturę wojskową i logistyczną, która zwiększa mobilność armii.
Jeśli w danym roku przekazana przez NBP kwota byłaby niższa niż ta zapisana w programie wieloletnim, brakujące środki musiałby pozyskać Bank Gospodarstwa Krajowego. Instytucja ta zaciągnęłaby pożyczkę objętą gwarancją Skarbu Państwa, a jej spłata następowałaby w kolejnych latach z przyszłych wpłat z zysków banku centralnego.
Według założeń twórców projektu tzw. Polski "Sejf" nie zwiększałby zadłużenia państwa, ponieważ finansowanie miałoby opierać się wyłącznie na rzeczywiście zgromadzonych zyskach rezerwowych. Nie byłoby konieczności emitowania nowych obligacji krajowych ani wykorzystywania środków z budżetu centralnego.