Żaneta Cwalina-Śliwowska, która niedawno objęła stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, ponownie znalazła się w centrum zainteresowania. Tym razem powodem stała się jej wypowiedź dotycząca sytuacji kobiet w sporcie.
W rozmowie z mediami polityk zapowiedziała działania na rzecz większej obecności sportsmenek w przestrzeni publicznej. Jako przykład podała rozpoznawalność Roberta Lewandowskiego i znacznie mniejszą popularność Ewy Pajor. Wskazała również na potrzebę częstszego pokazywania sukcesów kobiecej piłki nożnej.
– Polskie piłkarki również odnoszą sukcesy, a bardzo mało się słyszy o nich w mediach. Czy mieliśmy wywiad z Ewą Pajor, z Niną Patalas? To się nadal nie przebija w mediach
– powiedziała.
Problem w tym, że wiceminister pomyliła nazwisko selekcjoner reprezentacji Polski kobiet. Trenerka kadry narodowej nazywa się Nina Patalon.
Wypowiedź szybko stała się tematem komentarzy polityków i osób związanych ze sportem.
Były reprezentant Polski w siatkówce Marcin Możdżonek napisał na platformie X:
„Ależ buta i arogancja rządu. Nawet nie próbują się kryć z tym, że wsadzają na stołki kompletnych amatorów. Tu mamy kogoś, kto sportowej rywalizacji nawet w telewizji nie widział”.
Ależ buta i arogancja rządu. Nawet nie próbują się kryć z tym, że wsadzają na stołki kompletnych amatorów. Tu mamy kogoś, kto sportowej rywalizacji nawet w telewizji nie widział. https://t.co/nNvFMu2Vxd
— Marcin Możdżonek (@MarcinMozdzonek) June 5, 2026
Jeszcze ostrzej zareagowała była wiceminister sportu Anna Krupka.
„Jeszcze nigdy żaden polityk nie upokorzył tak kobiet sportowców jak inna kobieta - pani minister Żaneta Cwalina-Śliwowska”
– oceniła. W dalszej części wpisu podkreśliła, że popularność poszczególnych dyscyplin sportowych wynika przede wszystkim z zainteresowania kibiców i sponsorów, a nie z decyzji politycznych.
Jeszcze nigdy żaden polityk nie upokorzył tak kobiet sportowców jak inna kobieta - pani minister Żaneta Cwalina-Śliwowska.
— Anna Krupka (@AnnaMKrupka) June 5, 2026
Każda osoba, która interesuje się sportem, ma świadomość, że zarobki sportowców niezależnie od tego, jaką dyscyplinę uprawiają, uzależnione są od -… https://t.co/yiOZVT6hhX
Do sprawy odniósł się również Bartosz Bocheńczak, który zwrócił uwagę na sam fakt powołania kolejnego wiceministra.
„Tu problemem nie jest nawet samo to, czy pani poseł Cwalina-Śliwowska ma rację, czy też nie. Problem tkwi w tym, że premier Tusk obiecywał Polakom skromną Radę Ministrów. (...) Czy naprawdę osoba, której jedynym zadaniem ma być kontakt z mediami, musi być wiceministrem?”
– pytał.
Tu problemem nie jest nawet samo to, czy pani poseł Cwalina-Śliwowska ma rację, czy też nie. Problem tkwi w tym, że premier Tusk obiecywał Polakom skromną Radę Ministrów. Mieliśmy mieć „silny rząd”, a nie liczny rząd ze stołkami dla każdego. Tymczasem mamy nową wiceminister,… https://t.co/WDFM2czOkQ
— Bartosz Bocheńczak (@BBochenczak) June 5, 2026
To kolejna głośna wypowiedź nowej wiceminister. Wcześniej szeroko komentowane było jej wystąpienie w programie „Dzień Dobry TVN”, gdy zapytana o liczbę województw w Polsce odpowiedziała: „Nie liczyłam nigdy. Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie”.