Niebezpieczne związki Czarzastego
Jak ustalił portal Niezależna.pl, Czarzasty od lat zasiada w radzie fundacji kierowanej przez Mariana Kubalicę, który publicznie chwali Władimira Putina i powiela prorosyjską propagandę. Kubalica, dawny współpracownik Czarzastego z „Ordynackiej”, udostępnia materiały rosyjskiego MSZ i ambasady oraz obraża Andrzeja Poczobuta, więzionego przez reżim Łukaszenki.
Z kolei "Gazeta Polska" opisała kontakty Czarzastego i jego żony z obywatelką Rosji handlującą dziełami sztuki, związaną z domem aukcyjnym powiązanym z dużym rosyjskim bankiem kontrolowanym przez Kreml.
Czarzasty "uważa sprawę za zakończoną"
Poseł PiS Rafał Bochenek pojawił się dziś na konferencji marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i wezwał go do wypełnienia ankiety bezpieczeństwa. Druga osoba w państwie podczas konferencji odniosła się do stawianych mu pytań. Stwierdził, że "sprawę uważa za zakończoną".
Na moją prośbę skierowaną do koordynatora służb specjalnych, pan Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra, stwierdził 4 lutego: w związku z zapytaniem dziennikarzy informuję, że podlegające ochronie kontrwywiadowczej ze strony polskich służb specjalnych marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności, służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie
– powiedział.
Dodał, iż oznacza to, że "zostało stwierdzone, że nie ma w stosunku do mnie i w moich kontaktach niczego niestosownego, tę sprawę uważam za zakończoną".
Czarzasty zaatakował też prezydenta Karola Nawrockiego. Zapowiedział, że podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego (która ma dotyczyć m.in. jego niebezpiecznych powiązań) chce zadać głowie państwa "pytania dotyczące kontaktów prezydenta Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców i przestępczego półświatka - dotyczy koneksji prezydenta z osobami takimi jak Wielki Bu, zawodnik MMA podejrzany o działania w trójmiejskim półświatku".
Dotyczy padania w ramiona Tomasza P., pseudonim Dragon, podczas pielgrzymki kibiców na Jasnej Górze. Dotyczy też bijatyk wraz z członkami grupy Chuligani Wolnego Miasta w 2009 roku, w której uczestniczyły osoby później skazywane za poważne przestępstwa, m.in. handel narkotykami, podpalenia i pobicia
– mówił.
Zapowiedział także, że "wezwie pana prezydenta do jednoznacznych wyjaśnień, dotyczących jego pracy jako ochroniarza w sopockim Grand Hotelu".
Czy był jedynie świadkiem procederów prostytucji i sutenerstwa, o których pisały media, czy też brał pan, panie prezydencie, w nich udział jako pośrednik? Czy będąc tam świadkiem popełnienia przestępstw, na przykład sutenerstwa, reagował pan czy zgłaszał te sprawy organom ścigania? Zapytam się również, dlaczego w 2021 roku ABW zgłosiła poważne zastrzeżenia wobec pana Karola Nawrockiego i odmówiła przyznania obecnemu prezydentowi poświadczenia bezpieczeństwa, czy ta decyzja została zmieniona przez ówczesnego szefa ABW Krzysztofa Wacławka, dlaczego to zostało zrobione oraz dlaczego Wacławek teraz jest bliskim doradcą prezydenta Nawrockiego?
– atakował.
"Nie będzie tak!"
Czarzasty mówił też o wizycie Karola Nawrockiego w 2018 roku w Rosji.
"Jeżeli prezydent wnosi mój temat, Kancelaria Sejmu wniosła o rozszerzenie tej sprawy, bo też jesteśmy ciekawi w Rosji - i jakie są jego potencjalne kontaktu ze środowiskiem zorganizowanej przestępczości. Dlatego to robię" - brnął.
"Jeżeli pan prezydent zmieni stanowisko w tej sprawie, to ja i ja zmienię. Ale nie będzie tak, że jedna osoba będzie uważała, że jest prezydentem, premierem i marszałkiem Sejmu. Bo jest Konstytucja. Jest naród. Jest duma tego narodu. I jest odpowiedzialność - przed państwem i przed siłą państwa, którą chcę reprezentować. To jest jedna sprawa"
- stwierdził.
Był pan wówczas dyrektorem muzeum II WŚ. Według posła Brejzy, pana wyjazd kosztował ponad 20 tys. zł, a po powrocie, mimo że zabrał pan swojego rzecznika prasowego, nie było śladu informacji, z kim się pan spotykał tak naprawdę i o czym rozmawiał i co załatwiał
– powiedział.
Karol Nawrocki sam o tym mówił
Warto przypomnieć, że o tej wizycie Nawrocki mówił już w kampanii wyborczej, a konkretnie - w marcu 2025 r. Podkreślił, że celem tej wizyty było prowadzenie polskiej polityki historycznej.
- I taki był cel także mojej wizyty w Moskwie (...). Powiedziałem dyrektorowi Muzeum Pobiedy, tj. Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, że oto wojna rozpoczęła się w roku 1939, a nie w 1941 roku, jak chciałaby Moskwa. Zaprosiłem go także na Światowe Forum Pól Bitewnych, żeby zobaczył jaka jest prawda historyczna i interpretacja wydarzeń historycznych
- mówił Karol Nawrocki.
Dodał, że spotkał się wówczas także z ambasadorem RP w Moskwie, "proponując wystawę >>Walka i cierpienie<<, aby pokazać ją w Moskwie i aby całej Moskwie przypomnieć, że 17 września 1939 r. jest konkretną datą w kalendarzu XX wieku, a Związek Sowiecki był sprawcą II Wojny Światowej".