Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Czarnek o akcji wymierzonej w Republikę: Ubeckie metody, rozkazy pochodzą od góry

Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, ostro skrytykował działania służb i prokuratury. W programie „Gabinet Sakiewicza” na antenie Telewizji Republika przekonywał, że wobec osób związanych z obozem prawicy stosowane są „ubeckie metody”, a za podejmowanymi działaniami mają stać polityczne decyzje podejmowane na najwyższym szczeblu.

W programie „Gabinet Sakiewicza” emitowanym na antenie Telewizji Republika Przemysław Czarnek odniósł się do działań służb oraz postępowań prowadzonych wobec osób związanych ze środowiskiem Telewizji Republika.

Jak zaznaczył prowadzący program - mimo kierowanych zawiadomień w sprawie fałszywych alarmów i interwencji w domach dziennikarzy związanych ze stacją, nie są oni traktowani przez prokuraturę jako osoby pokrzywdzone.

– Na początku prokuratura w żadnej sprawie nie uznała nas za pokrzywdzonych. Grozi się nam, że nas się zabije, wysadzi, wkraczają do naszych domów, naruszają mir domowy, destabilizują zupełnie nasze życie, próbują nas zastraszyć, że nas pozamykają. W żadnej sprawie nie zostaliśmy uznani za pokrzywdzonych – mówił Sakiewicz.

Przemysław Czarnek stwierdził, że nie jest zaskoczony działaniami podejmowanymi przez organy państwa.

– Żadne zaskoczenie nie jest to dla mnie, dlatego że to jest akcja skoordynowana. Ja wielokrotnie już to tłumaczyłem. Nawet z moją żoną mieliśmy taką rozmowę, że w każdej chwili do domu każdego mogą wejść

– powiedział.

Jako przykład podał działania służb wobec osób związanych z prezydentem Karolem Nawrockim.

Skoro weszli do domu mamy pana prezydenta Karola Nawrockiego, nie informując o tym żadnych służb, weszli do mieszkania pana redaktora, które jednocześnie było mieszkaniem redakcyjnym, skuli kajdankami asystentkę, która – jak twierdzono – chciała stawiać opór, choć wszyscy widzieliśmy ten film, to mogli wejść wszędzie

– ocenił.

Sakiewicz przypomniał, że sprawa jego asystentki jest w toku.

– Złożone zostały dokumenty tego samego dnia. Następnego dnia kłamano, że nigdy nie została zatrzymana. Policja sporządziła, na wniosek adwokatów, protokół zatrzymania, a powodem zatrzymania było nieokazanie dowodu osobistego, czyli podejrzenie wykroczenia – mówił.

Jak stwierdził Przemysław Czarnek: – To są ubeckie metody, które nie są stosowane na co dzień przez nasze służby.

Polityk zaznaczył, że podczas pełnienia funkcji wojewody lubelskiego nadzorował pracę służb w regionie i wysoko ocenia ich profesjonalizm.

– To są ludzie, którzy naprawdę świetnie funkcjonują. Natomiast ci, którzy wchodzili, byli przez kogoś inspirowani, byli przez kogoś dowodzeni, wykonywali pewne rozkazy, a rozkazy pochodzą od góry, od rządu Donalda Tuska

– powiedział.

Zdaniem Czarnka podobne zgłoszenia w normalnych okolicznościach nie skutkowałyby tak daleko idącymi działaniami.

– W normalnych warunkach tego rodzaju zawiadomienia byłyby ignorowane przez służby, tak jak ignorowane są zawiadomienia o podłożonej bombie w sali gimnastycznej podczas egzaminu maturalnego, jeśli nie ma przesłanek wskazujących na realne zagrożenie

– przekonywał.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka