Jak poinformowało radio RMF FM, obrona Marcina Romanowskiego podjęła kolejne kroki prawne. Złożony w Prokuraturze Krajowej wniosek dotyczy częściowego umorzenia trwającego postępowania oraz uchylenia decyzji o tymczasowym aresztowaniu polityka. Informację o wpłynięciu dokumentów oficjalnie potwierdził we wtorek rzecznik PK, prok. Przemysław Nowak.
„Do akt śledztwa dot. Funduszu Sprawiedliwości wpłynął wniosek obrońcy podejrzanego Marcina Romanowskiego o częściowe umorzenie śledztwa i uchylenie tymczasowego aresztowania”
– przekazał mediom prok. Nowak. Przedstawiciel prokuratury zaznaczył jednocześnie, że na chwilę obecną nie zapadła jeszcze żadna ostateczna decyzja w tym zakresie.
Kluczowym argumentem podnoszonym przez obronę jest niedawne orzeczenie sądu w Stanach Zjednoczonych, dotyczące głównego podejrzanego w tej samej sprawie – byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który obecnie przebywa za oceanem. Amerykański wymiar sprawiedliwości, rozpatrując wniosek ekstradycyjny, uznał, że może on objąć jedynie 19 z 26 zarzucanych mu czynów.
Mecenas Bartosz Lewandowski w swojej wypowiedzi podkreślił ogromne znaczenie tego faktu dla sytuacji swojego klienta. Jak wskazał, w przypadku części czynów odrzuconych przez amerykański sąd, zgromadzone dowody po prostu nie wskazują na duże prawdopodobieństwo ich popełnienia. Co niezwykle istotne dla sprawy, zakwestionowane zarzuty są tożsame z tymi, które prokuratura stawia obecnie Marcinowi Romanowskiemu.
Przypomnijmy, że śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości, nadzorowane przez Prokuraturę Krajową, toczy się od lutego 2024 roku i obejmuje kilkanaście wątków. Marcinowi Romanowskiemu, który w latach 2019-2023 jako wiceszef resortu sprawiedliwości nadzorował ten fundusz, jesienią 2024 roku zarzucono popełnienie 11 przestępstw.
Wśród zarzutów sformułowanych przez śledczych znalazł się m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz rzekome ustawianie konkursów.
Prokuratura twierdzi, że przestępstwa miały polegać "na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości". Według śledczych polityk miał zlecać poprawę ofert i dopuszczać do udzielania dotacji podmiotom niespełniającym wymogów formalnych i materialnych. Zarzuty obejmują również przywłaszczenie łącznie ponad 107 mln zł oraz usiłowanie przywłaszczenia ponad 58 mln zł.
Działania prokuratury wobec posła przybrały na sile pod koniec 2024 roku. Gdy po decyzji sądu z 9 grudnia 2024 r. o zastosowaniu aresztu służby nie mogły odnaleźć polityka, wydano za nim list gończy. Niedługo później, 19 grudnia ubiegłego roku, Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek prokuratury zadecydował o wydaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). Wówczas okazało się, że Marcin Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech.
Fakt przyznania azylu politycznego przez państwo członkowskie Unii Europejskiej znacząco wpłynął na bieg wydarzeń. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku warszawski Sąd Okręgowy uchylił wydany wobec posła europejski nakaz aresztowania. Śledczy jednak nie zrezygnowali i ponownie złożyli wniosek, co skutkowało wydaniem w lutym bieżącego roku kolejnego ENA wobec polityka.
Równolegle do działań prokuratury toczyły się procedury w polskim parlamencie i sądach. W lutym 2025 roku Sejm po raz kolejny uchylił Romanowskiemu immunitet, wyrażając zgodę na jego zatrzymanie i areszt w związku z nowymi zarzutami. Z kolei w maju bieżącego roku warszawski sąd okręgowy nie uwzględnił zażalenia obrony na decyzję o aresztowaniu, odrzucając również wniosek o wyłączenie jednego z orzekających w tej sprawie sędziów.