Realpolitik dla ubogich
Od czasu ostatniej napaści Rosji na Ukrainę obserwuję zjawisko rozprzestrzeniania się w pewnych kręgach prawicy dość niemiłych tendencji odziedziczonych po endecji. Pomijam tu istną idiosynkrazję na punkcie osoby Józefa Piłsudskiego, o którym neoendecy nie powiedzą dobrego słowa, wszystkie jego zasługi przypisując innym, a wynosząc na piedestał wyłącznie Dmowskiego, chodzi bowiem o rzecz znacznie poważniejszą, a mianowicie słabo lub wcale nie skrywaną niechęć do Ukrainy a zarazem trwożny podziw dla Rosji.