wojna
Rosyjski dron na terytorium Rumunii? Resort obrony potwierdza, prezydent mówi o niedopuszczalnej sytuacji
Po ataku na ukraiński port, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, na terytorium Rumunii spadły fragmenty rosyjskiego drona - oznajmił minister obrony rządu w Bukareszcie Angel Tilvar. Niedługo później, głos zabrał prezydent kraju Klaus Iohannis, który podkreślił, że jeśli to prawda, to jest to "poważne naruszenie suwerenności kraju". Wcześniej Rumunia zaprzeczała, aby takie zdarzenie miało miejsce, choć strona ukraińska zapewniała, że ma na to dowody. Warto zaznaczyć jednak, ze Kijów podkreślał detonację sprzętu na terenie kraju, podczas gdy władze MON w Bukareszcie mówi jedynie o znalezieniu odłamków.
1939 – dzieci nie poszły do szkoły… Tomasz Łysiak dla Niezalezna.pl: Do dzisiaj „krzyczą” do nas zdjęcia
W wielu wspomnieniach z 1939 roku przewija się wątek tego, że dzieci miały właśnie wychodzić do szkoły na rozpoczęcie roku, gdy wybuchła II wojna. Czasem można wręcz znaleźć konkretne o tym zapiski w memuarach – opowiadające o przygotowanych tornistrach, odświętnych mundurkach, i o tym, że dosłownie w ostatniej chwili, niemalże z progu, dzieci zostały zawrócone - pisze w felietonie dla Niezalezna.pl Tomasz Łysiak.
Atak dronów w Rosji - 700 km od granicy Ukrainy! [WIDEO]
Minionej nocy na lotnisku w rosyjskim Pskowie przeprowadzono potężny atak dronów. Prawdopodobnie uszkodzono co najmniej cztery samoloty transportowe Ił-76. Jak ocenia ukraiński ekspert ds. wojskowości Serhij Kuzan, cytowany przez agencję UNIAN, atak ten pokazał, że "w Rosji nie ma już bezpiecznych miejsc".