Ursula von der Leyen
Musk pokazał latające Teslę, a my walczymy z przymocowanymi nakrętkami
Amerykanie podbijają kosmos i rewolucjonizują planetę, Chińczycy stawiają na sztuczną inteligencję, Europejczycy? Pod wodzą Ursuli von der Leyen urządzają nam powrót do średniowiecza. Elon Musk zaprezentował właśnie latającą Teslę z silnikami rakietowymi, która osiąga setkę w sekundę. A czym w tym czasie zajmuje się Unia Europejska? Wmusza w nas przytwierdzone nakrętki, psujące się butelkomaty i absurdalne opłaty za ślad węglowy.
Szokujące doniesienia na temat Ursuli von der Leyen. Padły słowa o "dyktaturze" i "bunkrze"
Kaja Kallas, szefowa unijnej dyplomacji, miała prywatnie nazwać przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen "dyktatorem", zarzucając jej ograniczanie swoich kompetencji. Według rozmówców "Politico", Niemka pracuje w tzw. "bunkrze", w którym kluczowe informacje dostępne są tylko dla najbliższego kręgu współpracowników. - Szefowa KE robi, co chce, łamiąc nie tylko Traktaty, ale nawet wewnętrzne zasady Komisji. Byle tylko realizować potrzeby Niemiec - komentuje Beata Szydło, europosłanka PiS.
UE znowu przyspiesza z Zielonym Ładem. "Wszystko będzie droższe i niemożliwe do realizacji"
Prezydencja Rady Europejskiej i przedstawiciele Parlamentu Europejskiego osiągnęli porozumienie w sprawie wprowadzenia wiążącego pośredniego celu klimatycznego na rok 2040, czyli 90 proc. redukcji emisji netto gazów cieplarnianych w porównaniu z poziomami z 1990 r. – To kompletnie nierealny cel, który jest podejmowany w momencie, gdy świat się z polityki klimatycznej wycofuje – alarmuje Anna Zalewska.